piątek, stycznia 05, 2018

Nowy Rok, nowy krok

Rok 2017 uważam za udany. I mógłby nawet trwać dłużej...bo był naprawdę dobry.
Nie będę go jakoś specjalnie podsumowywać ale to był chyba ten najlepszy rok w moim skromnym żywocie. Chciałabym aby kolejny był też tak...
kolorowy
radosny
rozśpiewany
pełen wrażeń
pyszny
romantyczny
kreatywny
pełen bliskości
...
oby jak najwięcej było przytulania, wspólnych spacerów i podróży, spokojnych poranków, przespanych nocy, zdrowych smakołyków, bezstresowej pracy, chwil na hobby, chwil na wspólne odkrywanie wszystkiego.
---
Z domowego pamiętnika
Sylwester i Nowy Rok spędziliśmy go w domku, razem...o poranku nastąpiło oficjalne pompowanie balonów i zawieszanie serpentyn. 



Panienka od rana też skakała w spódniczce. Zresztą teraz spódniczki i sukienki są u Nas hitem.


Było też sporo śpiewania i można by nawet rzec, że Rybka Mini Mini+ dała radę.


Były też koreczkowe przysmaki...i jak się po chwili okazało była to świetna zabawa. Polecam na zabawę z maluchami.



Było też coś na osłodę...deser noworoczny, 
który zawsze się sprawdza i już nie jeden raz go polecałam...o tu.


I było też trochę wytrawnie...bo naleśniki nafaszerowane zostały serem feta, szpinakiem i szynką szwarcwaldzką a do tego sos czosnkowy ze szczypiorkiem. Trochę inaczej niż zawsze...ale czemu by ich nie spróbować.
Przepis znalazłam o tu.


I tak pożegnaliśmy 2017


...Fajerwerki Milusińscy przespali, nawet im brewka nie tykła...ale za to w dalszej części nocy...zakosztowaliśmy 3 pobudek.
I tak powitaliśmy 2018
...prawda jest taka, że tablet i auto trochę Nas rano uratowało.


Po śniadaniu jednak wszystko powróciło do normy 
(skrętko-pałeczki z ciasta francuskiego z serem i pesto oraz zawijaski z tym z czym wcześniej naleśniki polecają się na skosztowanie)


i nawet po tym sytym śniadaniu nabraliśmy ochoty na spacer po warszawskim Starym Mieście


co prawda, trochę zaskoczył Nas na koniec deszcz...ale Masza jakoś przetrwała dosyć szybki slalom wśród spacerowiczów.
Zresztą, jak się okazało... narodziła się wiekopomna tradycja....noworoczny spacer po Starówce. 
Bo to nie był Nasz pierwszy raz...i niech tak pozostanie:)

---
Życzę Wam naprawdę dobrego roku!
i dziękuję, że do mnie zaglądacie:)

pozdrawiam
Agea

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za odwiedziny i pozostawione słowa...

Copyright © 2016 Agea Happiness-Moje Pasje , Blogger