środa, grudnia 06, 2017

W grudniu po południu ...część 1

W grudniu po południu...taki pomysł na tytuł dzisiejszego posta jakoś wyjątkowo mi przypasował. Bo w grudniu po południu można zrobić wiele rzeczy...oczywiście jeśli się uda, wygospodaruje się chwilę (nawet w nocy), jeśli wszyscy są zdrowi, wyspani i ogólnie przejawiają chęci do zrobienia czegokolwiek.
Póki co dajemy radę, mimo wizyty w szpitalu i jeszcze takiego jednego ząbkującego osobnika. Oby tylko choroby ominęły Nas wielkim łukiem bo chcemy nacieszyć się w pełni weekendami.
Jak na grudzień przystało spadł pierwszy śnieg...Brawo...była nadzieja, że może pozostanie na dłużej, ale tak szybko jak się pojawił to i zniknął. No cóż...dobrze, że zrobiłam chociaż pamiątkowe zdjęcie przy okienku.


i jeszcze drugie zdjęcie z widokiem na okolicę.


Gdy za oknem tak całkiem mroźnie się robi, to w grudniu z pewnością mogą przydać się ocieplacze do kieszonki...ot takie mini termoforki. Jestem strasznym zmarzluchem...


Wraz z rozpoczęciem miesiąca powstał też nasz kalendarz, wiadomo sam się nie zrobił...siedziałam wieczorem i zszywałam te mini woreczki a później jak świstak pakowałam do środka słodkości.




a właśnie...widziałam u Was bardzo ciekawe pomysły na kalendarze tzn. oprócz słodyczy w środku dzieciaczki mogą znaleźć zadania do wykonania, albo codziennie znajdują jedną część układanki puzzlowej, albo są tam nawet ukryte myśli, sentencje, wiersze, bilety na wspólne wyjścia czy nawet wyjazdy. 
Myślę, że może jak córcia będzie starsza to za rok coś więcej wymyślę. 
Jedno jest pewne trzeba się za to zabrać o wiele wcześniej.

W grudniu po południu można też na przykład upiec ciastka ze starszą pociechą i można też użyć do tego odpowiednich foremek.
Szukałam w sieci przepisu dzięki któremu odciśnięty kształt pozostaje po upieczeniu. I znalazłam taki na najsłodszym blogu w sieci czyli na Moje wypieki...link do posta "Wałkiem malowane" polecam:)


(Foremki kupiłam w Pepco)

W grudniu można do woli pić Kakao...najlepiej w dobrym towarzystwie


można wylegiwać się w łóżku ... jeśli dzieci na to pozwolą...haha


Można też czytać bajki....


albo przeglądać te uchowane starusieńkie opowiadania...


W grudniu po południu można zrobić w domu sesję zdjęciową z pociechami...
z synkiem



Zdjęcia z córcią...w trakcie realizacji....trwają negocjacje:)
---
W grudniu mamy oczywiście Mikołajki więc można zrobić coś ...dobrego, czekoladowego...na przykład własne lizaki.
Ponieważ robiłam je pierwszy raz wypróbowałam tylko te z czekoladą ale przy kolejnych razach dodam jeszcze bakalie, suszone owoce a może też spróbuję typowo owocowych.

Jak powstawały:
- w małym rondelku zagotowałam wodę,
- w miseczce rozdrobniłam czekoladę na kostki,
- położyłam miseczkę na rozgrzany rondelek i zaczęłam mieszać czekoladę,
- gdy czekolada się rozpuściła przelewałam ją do foremek,
- chwilkę odczekałam i posypałam cukrowymi groszkami,
- gdy czekolada ostygła włożyłam foremkę do lodówki i czekałam jak zastygnie.

(Foremki i patyczki do lizaków kupiłam na Allegro)



Myślę, że mogą być one również bardzo fajnym prezentem gwiazdkowym...
---
W grudniu można też spokojnie chrupać orzechy...na przykład orzechy laskowe...bo...bo mają sporo witamy E a to oznacza, że jedząc je dbamy o skórę, poprawiamy jej koloryt i jędrność a także ją nawadniamy, co w przypadku kiedy za oknem wietrznie, zimo, szaro i ponuro może być nawet bardzo przydatne.
Więcej nie będę się wymądrzać co do właściwości, szczegóły znajdziecie o tu.


W grudniu przydało by się uporządkować pewne sprawy, zrobić porządki, ogarnąć się tak po prostu (w końcu Nowy przed Nami)...ogólnie rzecz mówiąc można by coś zaplanować.
Wiem, że z planowaniem bywa  różnie ale Ja bez listy zadań nie czułabym się zbyt komfortowo ("Jak dziecko we mgle")...co prawda przy milusińskich planowanie co do dnia czy godziny nie miałoby sensu bo rozczarowań byłoby sporo, ale taka karta na której mam wszystko spisane i na żywo oceniam sytuację co mogę, czy dam zrobić jest dla mnie zbawienna, bo wiem, że robię coś, cokolwiek gdy tylko ktoś zrobi drzemkę lub zaśnie.
I ta radość z odhaczania ....po prostu "Cały czas do przodu"....


W grudniu...można też przygotować własne dekoracje. Ja w tym roku rozpoczęłam od lampionów i słoika pełnego szyszek. Zajęło mi to 30 minut....
Czego potrzebowałam...


- słoiki (małe, duże)
- szyszki (od dobrej teściowej spod sosny)
- piasek (najlepiej z plaży z nad Bałtyku...hihi)
- koronki (najlepiej takiej z dwustronną taśmą klejącą..ja znalazłam takie w KiK-u)
- mini dzwoneczki (upolowałam w Lidlu)
- małe świeczki typu tealight (z ulubionymi zapachami)
- tasiemki, sznurki, dodatkowe ozdoby np. pompony, gwiazdki
- marker kredowy (też się może przydać,w razie co biały korektor w formie pisaka)

Uwaga: jeśli macie kota nie polecam zostawiać piasku w misce na blacie kuchennym....można rano doznać szoku.

W każdym razie kiciuś próbował później nadrobić swoje niecne czyny...i pomagał (pilnować dzwoneczków)

Male lampiony
koronka - sznurek z dzwoneczkiem - piasek - mini świeczka tealight



Dekoracja z szyszuniami
duży słój - koronki - sznurki z zawieszką i dzwoneczkami - tasiemka z pomponami - piasek, szyszki



I zdziałałam...


Do środka dużego słoja można zapakować też mini lampki, te moje były jednak trochę za duże ...
---
co jeszcze...
W grudniu po południu zdecydowanie można odpłynąć przy świątecznych, klimatycznych utworach....
podrzucam link do przesłuchania...o tu 


Niech moc grudniowa będzie z Wami:)

Ps. A Wy co lubicie robić w grudniu?

Pozdrawiam
Agea 

2 komentarze:

  1. Twoje dzieciaczki maja bardzo mądrą mamę.Niezmiennie podziwiam za kreatywnośc.

    OdpowiedzUsuń
  2. O jeny, jaki ciepły dzień, znaczy post! Choć grudniowy... Pełno inspiracji. Już wiem, co jeszcze kupić teściowej kochającej piec - wałek ze wzorkiem:)
    My w tym roku rezygnujemy z choinki (nie, nie koty - dwójka malutkich dzieci, mniejszych niż Twoje Szkraby), więc chyba też zrobię stroik-słoik podobny do Twojego, żeby coś oprócz wosków zapachowych przywoływało świąteczny nastrój.Super pomysł.

    PS. Ładny widok z okna:-) U nas na 8.piętrze podobny:-)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i pozostawione słowa...

Copyright © 2016 Agea Happiness-Moje Pasje , Blogger