środa, października 11, 2017

Hand-u Made-ju zabawowe…7 zabawek z tektury

Nie da się ukryć, że świat dziecka składa się z zabawek. Niektórzy twierdzą, że do szczęścia wcale za dużo ich nie potrzeba. Po części się zgadzam, bo im ich więcej to i sprzątania również przybywa. Osobiście zbyt wielu zabawek nie kupiliśmy, jest kilka takich wybranych ale raczej w znacznej większości dzieciaczki zostały nimi obdarowane.
Wiadomo zabawki potrafią dać dzieciaczkom dużo radości, bawią, uczą i na pewno też rozwijają.
Któregoś pięknego dnia wpadł mi do głowy pomysł, że może fajnie by było zrobić coś samemu dla malutkiej (bo malutkiego jeszcze jak na ten czas nie było).
Tak się jakość złożyło, że kupiliśmy coś większych gabarytów i zapakowane to było w spore kartonowe pudło. Powiedziałam do męża „Nie wyrzucaj, zostaw, coś wymyślę”….i tak to się zaczęło.
Pierwsze pudło, drugie pudło….i masz...tak trwa

Mały domek


Chyba większość dziewczynek marzy o domku dla lalek, choć wiem, że są też i takie, których to nie interesuje...moja panienka lubi i domki i auta:)
Robiąc go moja córcia miała ponad roczek, więc jeszcze aż tak zabawa Nim nie była dla niej fascynująca. Zrobiłam go jednak wcześniej ponieważ bałam się, że kiedy wrócę do pracy to niestety może zwyczajnie zabraknąć mi czasu. W międzyczasie sytuacja się zmieniła a z dnia na dzień, miesiąca na miesiąc widać było, że jej zabawa z Nim ulegała przemianom. Teraz wie już o co chodzi....
Wielkie, dosyć sztywne pudło obkleiłam okleiną meblową, pamiętam, że podpatrzyłam u Agnieszki z Agafi a-art  ciekawe wzory i pisałam prośbę o pomoc w nakierowaniu na sklepy z takimi okleinami. Allegro okazało się pomocne, choć wzoru kolorowe "kropeczki na białym tle" nie mogłam znaleźć, więc kupiłam białą gładką i nakleiłam kolorowe groszki (tak wiem, lubię utrudniać sobie życie).
W domu pojawiło się kilka mebelków. Zrobiłam je ze styropianu, obkleiłam też białą okleiną i narysowałam wzory.
Początkowo domek miał inne kolory wewnętrznych ścian ale z czasem jak to u Nas w domu bywa nadeszły zmiany.


Teraz domek rozrasta się o nowe mebelki i nowych właścicieli:)


Domek jest lekki i mobilny, przemieszcza się w różne części naszego mieszkania...prawie tak jak brat:)

Duży domek


Oprócz domku małego powstał też taki znacznie większych rozmiarów. Gdy go robiłam, córcia mieściła się w nim stojąc, teraz to już nie możliwe...ale siedzieć spokojnie jeszcze można.
Domek też lubi się przemieszczać. Przetrwał dosyć dużo, jedynie dach się Nam czasem ugina...hihi...




Domek jest też ulubionym miejscem do spania...naszego kiciusia.


I szczerze powiedziawszy jestem mile zaskoczona tym, że tak długo możemy go użytkować Może to też kwestia okleiny, zdarzyło mi się kiedyś kupić przypadkiem w sklepie i ta niestety nie była już tak wytrzymała jak ta wyszukana  i zakupiona w Internecie.
W każdym razie...z powodu tak dużej trwałości jest szansa przerobienia domku na mały teatrzyk albo sklep...zobaczymy co Nam tam przyjdzie do głowy:)

Buźka



Chciałam zrobić buźkę, której wszystkie części będzie można przekręcać, tak aby powstały różne emocje...radość, smutek, złość, zdziwienie....


Długo szukałam czegoś co będzie łatwe w montażu i nie popsuje się przy pierwszym użyciu.
Chodzi o to do czego wbić mały gwoździk/pineskę, tak żeby z tyłu można kręcić i żeby było w miarę bezpiecznie. Ze szkoły kojarzyłam gumkę do wycierania i korek po winie...niestety tych akurat w domu nie miałam (ale już korki po winie powoli zaczęłam zbierać:)))
Wymyśliłam coś dziwnego, ale działa.


Kształty



Zabawa kartonikowymi kształtami, łączymy, ustawiamy....a bardzo często...póki co rozrzucamy...
tak, tak, pewnie za jakiś czas wykorzystamy znaczniej pożyteczniej.
W planach jest:
- układanie według kształtów (koła, trójkąty, prostokąty itd.),
- znajdowanie odpowiednich kształtów i ich wielkości (dla starszaków),
- układanie ludzików, budynków,
- układanie według wzorów (kratka, groszki, gładkie...),
- układanie według kolorów (niebieski, czerwony, zielony...)
czyli ambitnie




Tektura zdaje się być dosyć wytrzymała, okleina też póki co daje radę, choć zdarzyło się, że ciekawość zwyciężyła i ktoś tu chciał sprawdzić co jest pod naklejką. Pudełko swoje już przeszło:)

Memory game


Gra pamięciowa - czyli znajdź dwa takie same obrazki.
Postawiłam na wzory i kolory, ponieważ mamy już coś innego do ćwiczenia tej spostrzegawczości, pamięci i refleksu.


Póki co wersja minimalistyczna ale pewnie z czasem coś jeszcze dorobię, bo kilka kartoników jeszcze wycięłam i czekają w kolejce rzeczy do zrobienia.
Wykonanie nie jest ani skomplikowane ani czasochłonne. 
Starsze pociechy na pewno same by sobie z tym poradziły. Można odwołać się do tego co dziecko w tym czasie lubi lub czym się interesuje np. rodzaje aut, postacie z bajek itp.




Nam najlepiej idzie układanie węży:)))


Literki, cyferki
Przyznam, że przy tej zabawie było dosyć pracy, tektura była cienka ale sztywna.
Cięcia raczej proste. Cyferki i literki wypatrzyłam w pobliskim sklepie i jakoś tak wpadły w oko.
Teraz myślę, że być może lepiej by było gdyby były mniej fikuśne.




Do znajomości alfabetu jeszcze Nam daleko...
ale najważniejsze, że córcia wie już jak wygląda litera
M - jak mama,
i A - jak Aga:))))

Na resztę poczekamy z cierpliwością.

W ciemności
Kiedy robię zabawki - prawda jest taka, że wtedy kiedy pociechy śpią...może stąd pomysł na tą zabawę.
Polega ona na prześwietlaniu szablonów latarką....w ciemności oczywiście.
Wtedy to na przykład gwiazdy pojawiają się na suficie a rybki mogą pływać po ścianie.
Wycięcie wzorów nie jest aż tak do końca proste (zwłaszcza jeżeli chodzi o precyzję) ale może to też kwestia nożyków tapicerskich i ich wielkości. W każdym razie z efektów byłam zadowolona.



A tak wyglądało, to  w ciemności...


na żywo wywołuje dużo emocji:)))

Do wszystkich zabaw/zabawek został użyty karton, w większości też okleina.
Z nudów dorobiłam też pudełka


W głowie siedzą jeszcze inne pomysły zabawowo - tekturowe, część pewnie zrobię jeszcze sama ale niektóre poczekają w szufladce do czasu kiedy malutcy będą mogli zrobić je już sami...
mam nadzieję, że sprawi im to taką samą frajdę jak mi.

Jeśli macie jeszcze ochotę na zabawki w wersji hand made to zapraszam za tydzień.

Pozdrawiam
Agea

ps. zajrzycie do Asi, co ona tam znowu wymyśliła, to głowa mała:)))

11 komentarzy:

  1. Zabawki z tektury to świetna i ekologiczne zabawki. Domek wygląda super :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. taki mały recykling:) Najbardziej cieszy to, że malutka chce się nimi bawić...:)

      Usuń
  2. Jesteś niesamowita:)"z nudów dorobiłam też pudełka" :) podnosisz mi wiarę że cokolwiek będę w stanie z malutka uczynić kreatywnego:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Aniu, zobaczysz, dla malutkiej zrobisz wszystko...:)))

      Usuń
  3. Pamiętam ,że właśnie takie zabawki i gry ręcznie robione przez mamę najlepiej i najmilej wspominam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :))) ooo, a ja też pamiętam jak z mamą przemalowywałyśmy meble do naszych pokoików:) Dziękuje za odwiedziny:)

      Usuń
  4. A ja skrzętnie notuję wszelkie pomysły, część chcę wcielić w życie jeszcze przed narodzinami drugiego :) Będę też testowała przepis na domową ciastolinę. Podziwiam jak dużo rzeczy tworzysz, naprawdę jesteś super mamą, bo mogłabyś te wieczory spożytkować w inny sposób, a zabawki kupić. Ale to nie to samo, bo dzieci (o ile już nie są zepsute i rozpuszczone) najbardziej lubią właśnie takie domowe zabawy i zabawki zrobione przez rodziców. Wiem co mówię, pamiętam z własnego dzieciństwa :)
    Buziaki :)

    PS: Dziękuję za linka :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i pozostawione słowa...

Copyright © 2016 Agea Happiness-Moje Pasje , Blogger