piątek, września 01, 2017

Come back…wracam, jestem, jesteśmy

Puk, puk, jest tam ktoś? – zapytam skromnie.  
Zbierałam się, zbierałam aż w końcu „nadejszła wiekopomna chwila” i oto dziś symbolicznie opublikuję pierwszy post po tak długiej przerwie. Przerwa spora, bo prawie roczna, wstyd, wstyd, wstyd. Będę chciała ją nadrobić a czy sprostam temu wyzwaniu to pokaże oczywiście czas. Czuwać nade mną będzie dobra dusza Addicted to crafts…

No dobrze, to teraz czas na krótkie usprawiedliwienie

To nie tak, że Ja nie chciałam pisać, albo, że nie miałam o czym…to bardziej brak mobilizacji w znajdowaniu czasu na pisanie. Ja nawet robiłam zdjęcia, które chciałam Wam pokazać, Ja nawet założyłam sobie notes na pomysły co do postów…ooo, tylko mój entuzjazm kończył się w chwili kiedy opadałam z sił i wtedy zamiast otworzyć laptopa po prostu kładłam się spać.

Senna kobieta…pomyślicie, o co chodzi. Zwyczajnie, bo tak całkiem planowanie na jaw wyszła wiadomość, że Nasza rodzinka się powiększy.


I od sierpnia zeszłego roku stałam się dwupakiem…wiadomo, na początku maleństwo jest tycienkie,  ale mój organizm zareagował wielką sennością i mdłościami. Córcia (ta moja mała crayzolka), która teraz ma już ponad 2 lata była i nadal jest mega energiczną istotą, no nie usiedzi ani chwili w jednym miejscu, w jednej pozycji - więc po całym dniu zabaw padałam zwyczajnie jak mucha. 


I spałam, spałam czasem też jadłam. Trwało to chyba z 4 miesiące. Później zrobiłam się trochę ociężała, niektórzy nawet osądzali mnie o bliźnięta, a w 6 i 7 miesiącu mówili, że chyba zaraz urodzę…

Lekko nie było, przy moim wzroście to w zasadzie każdy brzuch wyglądałby na duży.  W środku jak się później okazało, siedział sobie dosyć ruchliwy i duży osobnik.

Tak, Lea ma brata Iwa.


Dziś to maleństwo ma już prawie 5 miesięcy i jest tak ruchliwe jak jego siostra, lubi jeść jak jego siostra i nie lubi spać tak jak jego siostra. Za kim to mają to nie wiem?
Ja taka mała, spokojna no i bodaj w dzieciństwie byłam grzeczna…no a mąż, hmm, no może trochę po Nim, ale on raczej lubi długo spać…ostatnio stwierdziliśmy, że to chyba po Babciach (kochanych Babciach).
Przy tych dwóch ancymonach naprawdę trudno było mi się zebrać, jednak teraz spróbuję, bo bardzo chcę powrócić do blogowania. Brakuje mi go zwyczajnie.


Acha, żeby nie było, że tylko spałam przez ten rok…coś tam robiłam, trochę szyłam, trochę szydełkowałam, malowałam, piekłam, gotowałam,…czyli tak po normalności ale zdecydowanie mniej niż kiedyś, bo czas się skurczył, a wskazówki na zegarze przyspieszyły jakoś tak bardziej.
Z wydarzeń rodzinnych pochwalić się mogę tym, że 10 lat wytrzymałam ze swoim mężem.
Ale jakby doliczyć się bardziej szczegółowo to wyjdzie, że nawet 17 lat – ojej, Jaka Ja jestem dzielnaJ



Zapytacie a co kiciusiem? A no jest, ma się dobrze, choć na pewno nie jest tak dopieszczony jak kiedyś. Ma swój świat a jak potrzebuje czułości to sam się wbija na kanapę i chce pogłasek. Odkryliśmy, że lubi jeść: andruty, chrupki ryżowe i chrupki kukurydziane. Tymi ostatni można nawet fajnie się bawić. Ach i jeszcze lubi  jak czyta się książki (na głos)…tak, zawsze przy wieczornym usypianiu córci przychodzi, kładzie się obok i słucha.


Mój świat to moja rodzinka, no a nasze dni są teraz trochę zwariowane, 
czasem to w zasadzie Meksyk…szaleństwo. 
taki „crazy time”


(i żeby nie było, że nie ma mnie prawie na żadnym zdjęciu, o tu też jestem...)

O czym będzie teraz mój blog? Chyba o tym samym co dawniej. Bardzo się nie zmieniłam, po za wiekiem oczywiście (wczoraj stuknęło mi  18 lat!!!) no i wagą (niestety nad nią muszę popracować). 
Na pewno będzie też o tym jak spędzam czas z moimi milusińskimi, co Nas bawi, co Nas cieszy…wzrusza…nie zabraknie też muzyki i słodkości.


Właśnie, a propo muzyki. Tak, posiadanie dzieci zwalnia Nas czasem z bycia poważnym i wtedy też można znowu poszaleć, potańczyć, pośpiewać przy rytmach starych dziecięcych hitów. I nikt nie będzie się na Ciebie patrzył, bo przecież to dla pociech ta muzyka leci.
U Nas ostatnio króluje pewien hit Majki Jerzowskiej „Najpiękniejsza w klasie” 
z płyty „Marzenia się spełniają”. 
Polecam, zwłaszcza tym co lubią Kakao...



Zapraszam cieplutko

ooo, i wystartowałam dziś 1 września, czyli tak jak należy, po nauczycielskuJ

Pozdrawiam
Agea
(czyli Aga)


19 komentarzy:

  1. Witaj a właściwie witajcie ponownie. Gratuluję synka!

    OdpowiedzUsuń
  2. Chyba każda z nas miała jakąś przerwę, ale Ty to weszłaś, że tak się wyrażę... z hukiem :)
    Przesyłam pozdrowienia i życzenia urodzinowe z okazji 18 lat! Wiek,nie byle co :) Zdrowia życzę, niech się spełnią marzenia :)
    Gratuluję też powiększenia rodziny. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za odwiedzinki:) Młoda jestem i kropka:)))Tak, niech marzenia się spełniają:)

      Usuń
  3. Może bywałam tu rzadko kiedyś.. ale od dawna śledzę Cię na INSTAGRAMIE, więc wiem o tych zmianach..
    Wszystkiego dobrego i powodzenia w nowym otwarciu bloga.

    OdpowiedzUsuń
  4. Do dzieła Matko- Polko. Życzę poczytalności :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, choć do Matki Polki to mi bardzo dalekooo:)Jestem chyba taką bardzo zwyczajną mamą:)

      Usuń
  5. Kochana super że wróciłaś:) długo czekałam na wpis :) wiem, że u Ciebie dużo się działo przez ten ostatni rok! Aleee same piękne rzeczy :) Pozdrawiamy serdecznie Ania (jeszcze 2w1) niafniafblog

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, że czekałaś i zaglądnęłaś. Będę się starała być częściej na blogu, wszystko zależy na co mi te skarby pozwolą. Oby były grzeczne i dużo spały:)))hihi. Pamiętaj, czekam na dobre wieści:)))

      Usuń
  6. Puk, puk. Oczywiście, że jesteśmy. I gorąco Was całujemy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Aldonko, cieszę się, że o mnie nie zapomniałaś:)

      Usuń
  7. Jestem i ja z nowym postem;)Świetne to pierwsze zdjęcie. I cieszę się na to jeszcze w nawiasie na IG;)Czy też cierpisz na małą ilość własnych zdjęć z dziećmi etc.?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj tak, póki co jestem nadwornym fotografem. Ale w tajemnicy powiem Ci, że odkryłam w swoim telefonie super funkcję autoportretu z odliczaniem czasu i jeszcze ze sterowanym dźwiękiem. Mówisz "cheese" i samo pstryka, a jak tam jeszcze poklikam to nawet makijaż mi zrobi:)))hihi

      Usuń
  8. Fajnie że jesteś :) Ale też fajnie ze częściej jesteś ma IG :) przy maluchach zawsze jest czasobrak;) wiem coś o tym, choć moi już w nieco starszym wieku, ale nadal absorbujacy; ) trzymam kciuki za Twoje (i swoje ;) nowe posty!;)

    OdpowiedzUsuń
  9. To gratuluję podwójna mamusiu:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Gratulacje :-) Przy dwójce dzieci + mąż masz co robić, miło będzie od czasu do czasu poczytać co u Was:-) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  11. CASA98 บริการ แทงบอลออนไลน์ แทงบอลเดี่ยว บอลเต็ง บอลสเต็ป
    casa98
    แทงบอลออนไลน์
    สมัคร casa98

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i pozostawione słowa...

Copyright © 2016 Agea Happiness-Moje Pasje , Blogger