niedziela, 15 maja 2016

ojoj


No nieźle muszę to przyznać…bo chyba tak dużej przerwy w blogowaniu to Ja się nie spodziewałam.
Nie wiem nawet od czego zacząć ale wiem, że powinnam bo bardzo mi tego brakuje
Czasami człowiek musi…tak jak to było w tej piosence….inaczej się udusi…uuu
I czasem inne względy skłaniają do zachęty (tego nie ma w tej piosence ale jakoś się mi zrymowało)
Tak naprawdę nie będę Was i siebie  oszukiwać
Hmmm
Wydawało mi się w styczniu że to ogarnę…i tak owszem było…przez kilkanaście dni
Ale…
Ale małżonek przyniósł do domu strasznego wirusa
I to tak paskudnego, że cała nasza trójeczka rozkładała się po kolei (dobrze, że koty się nie zarażają)
Jak to wspomnę to aż mnie dreszcze nachodzą
Ale to nie koniec
Gdy minęły w lutym te 3 tygodnie chorób to czułam, że mój organizm musi się zregenerować i na pewno zaraz po tym wszystkim spokojnie dojdziemy do ładu i składu
I tak na chwilę było
Baa…Ja nawet ruszyłam poznać pobliską siłownię i fitness
I nawet pojechałam pełna zapału po rajtuzy i bluzkę do ćwiczeń (tak na motywację)
No cóż
Radość nie trwała zbyt długo, bo po dwóch dniach nadszedł znowu ON
Tak, jakby ten sam wirus tylko bardziej już zmutowany
i………brrr
tego też nie chcę wspominać (te ciarki naprawdę mnie przechodzą jak o nim pomyślę)

Więc chyba już zakończę

Ale prawda jest taka, że po nim też długo do siebie dochodziłam
Tak mijały dni aż w końcu mamy maj

I nasza kruszynka ma już ROCZEK!!!!!
HURAAA!!!






A ja tak jakby jestem zapóźniona w postowaniu na blogu ale … powoli postaram się to nadrobić
I najważniejsze, teraz jesteśmy wszyscy zdrowi, mała rośnie, jest pogodna, trochę szalona i taka … KOCHANA…




PS. W kolejnych postach będę nadrabiać wspomniane zaległości – coś jednak robiłam, nie za dużo ale czasem nawet zdjęcie cyknęłamJ
Buziaki

Pozdrawiam
Agea

6 komentarzy:

  1. Już roczek? Ależ ten czas ucieka. Niech kruszynka rośnie zdrowo:)
    uściski

    OdpowiedzUsuń
  2. Czas... pędzi nieubłaganie, na oślep... Czasem taka przerwa od zajęć - w tym przypadku blogowania jest potrzebna. Pozwala nabrac dystansu, złapać oddech i z nową siłą wrócić do działania. To w końcu ma być przyjemnośc a nie obowiązek :) Pozdrawiam słonecznie

    OdpowiedzUsuń
  3. Kruszynka ♥
    U nas teraz choróbsko działa ze zdwojoną siłą ;/
    Kurcze,w zimie tak się nie chorowało jak teraz na wiosnę-a tu maj ,słonko,konwalie i bez...
    Buźka!

    OdpowiedzUsuń
  4. No, nieładnie, to prawda. Wystawiłaś nas na dłuuuuuuuuugie oczekiwanie. Ale w starciu z kruszynami i wirusami wiadomo - nie mamy szans. Więc cieszę się, że do nas wróciłaś i ściskam gorąco Twoje maleństwo, które już pewnie przesuwa się na swoich małych nóżkach w stronę obrusów i innych cennych rzeczy, żeby się nimi pobawić :)

    OdpowiedzUsuń
  5. No to super, że wiosna Was oswobodziła.
    Cieszę, się, że nie pokazujesz buźki dziecia, bo bo niebezpieczne.
    Jak mam nadzieję, że wiosna mi pozwoli złapać oddech od pyłku. Grypopodobne chociaż zabezpieczają szczepionki.
    Zdrowe pozdrówki.

    OdpowiedzUsuń
  6. To oby już żaden wirus się u Was nie zaplątał! Zdrówka i wszystkiego NAJ na 1 urodzinki!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i pozostawione słowa...