wtorek, 18 sierpnia 2015

Urodzinowe candy - wyniki

Witajcie,
myślałam, że uda mi się wcześniej opublikować posta z wyniki ale niestety
z tym planowaniem i wykonywaniem na czas to ostatnio u mnie raczej mało prawdopodobne
w każdym razie dziś już jestem 
 i pochwalę się, że przeżyłyśmy już z malutka drugie szczepienie i nawet tym razem zaproszenie przyjął tata...a niech zobaczy jak to jest, pomyślałam:)
---
Nie przedłużając, 
króciutko podziękuję Wam za te 5 lat blogowania, 
dzięki przeogromne za zaglądanie do mnie, za wspieranie, za komentowanie, podpowiadanie i za inspirowanie...o tak
bez Was nie miało by to wszystko sensu
:)


piątek, 14 sierpnia 2015

morze, morze, może za rok:)

może morze?
może jednak za rok...
Wiecie jak uwielbiam morze a po całym roku pracy w szkole to było zawsze moje marzenie, 
choć na kilka dni:
zobaczyć,
dotknąć piasek,
pospacerować,
zjeść goferka,
wypić mrożoną kawę,
poczytać
i wyleżakować swoje ciało na cichej, spokojnej plaży ...
---
...ale zadecydowaliśmy, że w tym roku odpuścimy sobie wyjazd nad morze, bo
perspektywa kilku godzin jazdy z malutką i kiciusiem + młody wiek naszej istoty + nie wiadomo jak pogoda  = może lepiej nie ryzykujmy 
---
ale robiąc mały porządek w łazienkowej szafce natknęłam się na swoją plażową kosmetyczkę w której oprócz kremów na opalanie (ach co za zapach...nie mogłam się powstrzymać od powąchania)
znalazłam coś  co "zagarnęłam" z nadmorskich spacerów
i tak sobie pomyślałam...
może łódka...
przeszukałam szafę z przydasiami i znalazłam resztki wcześniej pociętej pasiastej koszuli
i kiedy mała zasnęła zmontowałam małą dekorację na pokojową półkę
Od razu przypomniałam też o sobie bransoletce z muliny, którą zaczęłam robić na plaży rok temu...
więc dokończyłam, dorobiłam co mi przyszło do głowy i mam - a do tego gratisowo zaplotłam jeszcze ozdobę do włosów

od takie małe wakacyjne radości

środa, 12 sierpnia 2015

Będzie zabawa

Malutka sobie rośnie...i to przyznam, że dosyć szybciutko...dziś to już 6,5kg samej słodkości
przyznaję...miałyście rację...czas leci szybciutko, więc przytulania i całusów sobie nie żałujemy
niemal codziennie zauważam jak się zmienia, jak potrafi coś zrobić
i jak się sama cieszy z tego, że na przykład udało się obrócić i teraz widzieć świat też z innej perspektywy...
więc z tej okazji
otwieram oficjalnie....
Naszą Domową Fabrykę Zabawek
--- można by rzec wyzwanie dla mamy ---


wtorek, 11 sierpnia 2015

cieplutko

Za oknem cieplutko jak nie wiem co...
słońce Nas nie żałuje i dogrzewa Nas z każdym popołudniem
gdyby nie wiatraczek to byłoby ciężko
troszkę pomagają dodatkowe kąpiele, picie wody...ale czasem to jednak za mało
A może znacie jeszcze jakieś inne sposoby na poprawę samopoczucia maluszka w takie wysokie temperatury? Będę wdzięczna za podpowiedzi:)
---
Jednak są i tacy szczęśliwcy którym pogoda dopisała w czasie urlopu...ooo...na przykład są teraz nad morzem i leniuchują:)
A ja wiedząc, że tam będą przygotowałam dla nich małe, podręczne upominki
...coś dla mojej przyjaciółki i jej córeczki na plażę... 


czwartek, 6 sierpnia 2015

Razem

Dni lecą jak szalone, nie obejrzałam się a tu minęło już 3 miesiące od kiedy malutka jest z Nami.
Spędzamy ze sobą każdy dzień i tak zwyczajnie
cieszymy się sobą

wtorek, 4 sierpnia 2015

8

Minęło już 8 latek od kiedy przyrzekałam miłość...
chciałam to mam...hehe
i mam też największy skarb na świecie, wyczekany, wymarzony...moją córcię:)))
i cieszę się niemożliwie do opisania, że tym razem obchodzi z nami tą "okrągłą" rocznicę miłości


niedziela, 2 sierpnia 2015

Upominek

Podczas pobytu w rodzinnych stronach, udało mi się spotkać z przyjaciółką jeszcze z czasów liceum.
Naszym marzeniem był wspólny spacer...z naszymi maluszkami. 
I po tylu latach nasze marzenia się spełniły, obie mamy nasze wyczekane córeczki.
Pognałyśmy przez miasto, do lasu, do parku...ach fajniutko było.
A że córeczka przyjaciółki właśnie w tym czasie obchodziła swoje pierwsze urodziny to ja jako "przyszywana" cioteczka przygotowałam mały upominek dla niej i dla jej mamuśki...