poniedziałek, 2 lutego 2015

lawendowo

No w końcu...tak chyba muszę zacząć, bo sporo czasu minęło od kiedy zaczęłam to coś dla siebie robić.
Zakładałam, że skończę wcześniej, w końcu to tylko szal/szalik/komin a nie np. koc czy pled.
Szydełko poszło w ruch i w ostatnich dniach sporo przyspieszyłam, więc jest jeszcze szansa, żeby będę mogła się nim jeszcze nacieszyć.
Wczorajsza pogoda sprzyjała spacerkowi, więc z ochotą skorzystałam...