sobota, stycznia 24, 2015

Poczyniłam

Poczyniłam
Tak mijają są dni, a ja rosnę...powiększam się w każdej części swojego ciała.
Mam nadzieję, że to dobrze i że dzięki temu mała też tam w środku ma miejsce na swoje akrobacje...czasami czuć je dosyć mocno, innym razem delikatnie...ale póki co nadal jest bardzo przyjemnie.
---
Dla rozkoszy podniebienia zrobiłam dla siebie (dla Nas) i rodzinki Karpatkę, którą mój mąż osobiście dziś dostarczył...a ja zrelaksowałam się później na kanapie z wielkim kawałkiem....

poniedziałek, stycznia 19, 2015

I jeszcze cosik

I jeszcze cosik
Choinka, już dawno rozebrana i dekoracje świąteczne schowane...
więc powoli w głowie naradzają się pomysły na coś nowego, czym można by urozmaicić przebywanie w domu.
Mam nadzieję, że to co w głowie niedługo przerodzi się w działanie...muszę wykorzystać energię na coś dobrego i pożytecznego...a zmiany są potrzebne...tak, żeby poczuć się jeszcze lepiej
---
A co do temu posta, jest jeszcze coś czego nie pokazałam
w podzięce za pomoc przy blogowych przemianach zrobiłam coś dla naszej zdolnej koleżanki Zuzi Kopytkowej, wiem, że przesyłeczka dotarła w sam raz na święta...więc tym bardziej się uśmiecham


niedziela, stycznia 18, 2015

Na dokładkę

Na dokładkę
Powracając jeszcze do tematu świątecznego...wiem, że trochę jestem nie w temacie ale coś jeszcze poczyniłam z tej okazji i tym razem było to coś dla męskiej części rodziny...
nie ukrywam, że zastanawiałam się na materiałem i kolorami...bo wiadomo, że różnie może być to odebrane
podeszłam trochę zachowawczo, postawiłam bardziej na szarości, granaty i ....gwiazdki/gwiazdy...paski
Buntu nie było...
Uszyłam kosmetyczki i worki...może nawet nie koniecznie z myślą o kosmetykach tylko np. na przewożeniu różnych gadżetów typu GPS, kamera...
ale to obdarowany już zadecydował...
więcej zdjęć na blogu szyciowym


sobota, stycznia 17, 2015

Ciąg dalszy...

Ciąg dalszy...
Nabrałam trochę energii więc piszę posta, póki ochota przyszła...
a muszę przyznać się, że do szydełkowania zasiadła...no i może nawet zakończę robienie dawno zaczętego szalika...trzymajcie kciuki
Korzystając z tej chęci okażę Wam co jeszcze przygotowałam na święta dla najbliższych, ostatnio było dziecięco a dziś kobieco i trochę dekoracyjnie...więcej zdjęć dodałam na bloga szyciowego
---
coś dla domu...a że święta kojarzą się z gwiazdką to zrobiłam girlandy i serwetki


piątek, stycznia 16, 2015

Dzień za dniem

Dzień za dniem
Dzień za dniem sobie mija, a ja staram się sporo odpoczywać.
Może nawet "trochę" leniwa się zrobiłam...ok. przyznaję się, no i też cięższa i większa i szersza
ale chyba tak ma być...to już 25 tydzień...huraa
malutka sobie rośnie, sporo się wierci i kopie...i chyba dopiero teraz czuję się spokojniejsza
---
Przez cały grudzień powoli przygotowywałam prezenty dla najbliższych i tak jakoś się stało, że jeszcze ich Wam nie okazałam. Dziś, tak na początek zacznę od tych upominków dla najmłodszych...
Postaram się nie zamęczać Was wieloma zdjęciami, choć jeśli ktoś ma ochotę to sporo dodałam ich na bloga szyciowego.

Dla małej rodzinnej aktorki uszyłam domowy teatrzyk


Copyright © 2016 Agea Happiness-Moje Pasje , Blogger