środa, 12 sierpnia 2015

Będzie zabawa

Malutka sobie rośnie...i to przyznam, że dosyć szybciutko...dziś to już 6,5kg samej słodkości
przyznaję...miałyście rację...czas leci szybciutko, więc przytulania i całusów sobie nie żałujemy
niemal codziennie zauważam jak się zmienia, jak potrafi coś zrobić
i jak się sama cieszy z tego, że na przykład udało się obrócić i teraz widzieć świat też z innej perspektywy...
więc z tej okazji
otwieram oficjalnie....
Naszą Domową Fabrykę Zabawek
--- można by rzec wyzwanie dla mamy ---



Chciałam zacząć symbolicznie od przytulanki
postawiłam na zająca maileg - w dwóch wersjach do przebierania
dres na co dzień i spódniczka na spacery:)







do kompletu z zawieszką do smoczka




co będzie kolejne jeszcze nie wiem
ale jeśli macie jakieś podpowiedzi, sprawdzone pomysły to chętnie skorzystam
---
nadal jest upalnie...
wspomagaczem moim jest lemoniada z miętą
schłodzona woda+zamrożona i starta cytryna+listki mięty = złapanie oddechu w ciągu dnia
ufff


pozdrawiam
Agea

PS. zapraszam jeszcze na moje Candy, zapisy do 15 sierpnia:)

15 komentarzy:

  1. Śliczna elegancka pani zając :)
    Może szmatki z wypustkami do ciumkania....albo miękkie książeczki sensoryczne --> na pewno były kiedyś pokazywane w Deszczowym Domu ( http://laaacia.blogspot.com/ )

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczna maskotka :) Polecam zrobienie kostki edukacyjnej moja Zuzka uwielbia się nimi bawić :) A no i wszelkie stwory metkowce też są uwielbiane przez bobasy :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Jaka piękna Pani Zającowa!!!!
    buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję Natalio, znalazłam przepis na Chatkę Puchatka- Chatkę Babyjagi(bo też o takiej słyszałam) i zrobiłam dla swojego chrześniaka na urodzinki - jestem przed jej skosztowaniem i nie mogę się doczekać:)

      Usuń
  4. Pani Zajączkowa jest urocza. A czas jest nie ubłagany niestety

    OdpowiedzUsuń
  5. Zajączek przepiękny choć sugerowałabym oderwać kokardkę w czasie ząbkowania :) Jeśli znajdziesz czas na kolejne przytulaki polecam do środka dać trochę trzeszczącej folii lub dzwoneczek bo dzieci strasznie lubią słuchać takich dźwięków.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiesz Aldono, masz rację z tą kokardką...tak będzie bezpieczniej
      i powoli zacznę gromadzić/poszukiwać tych dźwiękowych wypychaczy :)))

      Usuń
  6. Super zajączek:) a moje dzieciaki już takie "stare" i nie chcą takich uroczych cudeniek:( Pozdrawiam cieplutko i zapraszam na mój dopiero raczkujący blog http://sielski-domek.blogspot.com/.

    OdpowiedzUsuń
  7. Zajączek prze prze prześliczny!! :-)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i pozostawione słowa...