wtorek, 16 czerwca 2015

Będzie ślubnie i słodko

Hoho, no i znowu sporo czasu minęło od ostatniego wpisu
choćbym chciałabym to jakoś się nie udaje bywać częściej i Was odwiedzać
ale może z czasem uda się Nam z małą obrać jakiś harmonogram snu i posiłków - i wtedy zacznę też troszkę działać. Malutka rośnie jak na drożdżach, teraz to już ponad 5 słodkich kilogramów
...a to już daje się odczuć przy noszeniu...ale lepiej chyba powiedzieć przy przytulaniu...
a tego sobie nie żałujemy na co dzień:)
...
W czerwcu szykuje się rodzinna zabawa w postaci wesela, może pomyślicie, że to szaleństwo ale planujemy się wybrać razem z malutką...o ile nic nie stanie Nam na przeszkodzie...
tańców pewnie za dużo nie będzie ale może coś do pobujania się znajdzie.
Jeszcze przed rozwiązaniem udało mi się poczynić kartki, jedną ode mnie a dwie kolejne zrobione dla mamy, która jako chrzestna będzie bawić się aż na dwóch takich imprezach:)




i coś w różach oraz fioletach





A na koniec coś słodkiego, 
odkryłam nowy przepis na deser....jest pyszny...no i niestety kaloryczny ale  w sam raz na gorące, upalne dni


przepis wyszperałam z książki "Cukiernia Lidla" ale dostępny jest też tu...
w wersji z malinami i w formie tarty...
---
i całko wiecie na koniec moje ukochane słodkie stópki


pozdrawiam
Agea

9 komentarzy:

  1. Byłabym szczęśliwa, gdybym dostała takie pamiątki ślubne! :) Cudowne są! Crumble wygląda obłędnie - mam tą książkę, chyba muszę w końcu wypróbować któryś z przepisów? ;) No i stópki...sama słodycz! Jak zapowiadałaś! :) Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetnie pamiątki, bardzo oryginalne. Mam nadzieję że będziecie dobrze się bawić!!!
    Kochane te stòpki maluteńkie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie wiem co słodsze...Te małe nóżki ,czy ciacho ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. takie stópeczki są najsłodsze na świecie, słodsze od tej całej malinowej tarty :)
    no a kartki przepiękne! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękne karteczki:)
    A stópki przesłodkie:) takie jak ta pysznosć:)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękne ślubne prezenty :) A nóżki... <3<3 Moja mała też takie słodkie ma :p Jak dla mnie wyjście na weselę z maluchem to wcale nie szalony pomysł :) Nasz potrafi zasnąć w każdych warunkach więc jeżeli Twoje słoneczko też tak ma to nie będziecie z nią mieć żadnych problemów :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak wesele będzie kameralne, to żaden problem przecież. I tak maleństwo w wózku przekima ;) Ech... i kiedy moje Maleństwo takie stópki miało... Teraz to trollowe stopy :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i pozostawione słowa...