niedziela, kwietnia 12, 2015

odświeżyłam domek

Byłabym chora gdybym jeszcze czegoś nie zrobiła, 
ale spokojnie, niektóre rzeczy szyłam wcześniej tylko trzymałam specjalnie na powitanie wiosny.
Jakoś tak lepiej się czuję jak coś pozmieniam, teraz tyle trudniej bo z brzuszkiem, ale mężuś czasem pomaga...
i jakoś zdążyłam nawet z ogarnięciem przed świętami:)
Te ostatnie dni planuję leżakować (czyt. relaksować), więc nowe poduszkowce będą pocieszne a i pilota i telefon łatwiej będzie znaleźć, bo dorobiłam sobie pomocnik przyłóżkowy no i jeszcze nowe boczne okrycia bo kiciuś niestety upodobał je sobie do drapania, więc ochrona boczków bardzo potrzebna.





a później coś tam po przewieszałam w przedpokoju




kuchnia nie została pominięta
i tu już mąż był potrzebny, bo wymyśliłam przemalowanie mebli - ale to już chyba ostatnia ich reanimacja (mojego następnego pomysłu) czyt. np.  kolejnego malowania okleina prawdopodobne nie przyjmie. 
Kiedyś były brązowe, jeszcze nie tak dawno błękitne a teraz....białe. 
Nie są wymarzone, bo zastane po wcześniejszych lokatorach ale jak mam szukać plusów, to powiem, że w miarę pojemne, a to jest przydatne gdy przestrzeń ograniczona:)
oprócz pomalowania uszyłam jeszcze minigirlandę do regału i dwa fartuszki (w kratkę i różany)



zrobiłam też porządek na tablicy korkowej  no i w końcu upolowałam  na internetowym pchlim targu wymarzony dzbanek


i zapragnęłam czegoś słodkiego


a, że ostatnio maminka przywiozła mi książkę "Cukiernia Lidla", 
oprzeć się zdjęciom  było strasznie ciężko to skusiłam się na szybkie ciasteczka, a dokładnie włoskie ciasteczka Cantuccini
-od takie słodkie sucharki -


dla chętnych przepis dostępny też i tu

Pozdrawiam
Agea

15 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. dziękuję Arcadio,
      no może "troszkę" biało, ale co począć jak w takich kolorach dobrze się czuję:)))

      Usuń
  2. KOCHANA! SZALEJESZ!
    Podoba mi się. Jasno,czysto,delikatnie i wiosennie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję Moniko:)
      tylko troszkę...później to już pewnie przepadnę z miłości do maleństwa:)

      Usuń
  3. Oj działasz dużo z tym brzusiem :)) Ale rozumiem Cie dobrze, bo też tak miałam :)) Wszystko pięknie i przytulnie wygląda :))) Miłego oczekiwania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. obiecuje sobie, że już koniec, że teraz to już naprawdę wystarczy, ale ja tak nie umiem...
      ale wszystko powolutku, na spokojnie i tyle na ile są siły (i chęci)
      dziękuję:)

      Usuń
    2. no i pieczeniu ciasteczek to już całkiem trudno mi się oprzeć:)

      Usuń
  4. Piękne zmiany, ale przyszła mama powinna odpoczywać :) Miłego dnia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehe, no wiem, wiem...teraz już będę leżakować i relaksować się:)

      Usuń
  5. Pięknie i przytulnie u Ciebie. Po takiej pracy Tobie i maluszkowi należy się odpoczynek :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo optymistycznie u Ciebie, ale nie ma się co dziwić, w końcu niedługo zaczynasz nowe wspaniałe życie :) fajnie wypoczywac w takich radosnych kolorkach, rozkoszuj sie cisza póki możesz :)

    meble bardzo fajne i jaki posłuszny Pan Mąż!

    wysyłam uściski, Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak, tak, teraz jeszcze posłuszny, zobaczymy co będzie później:)

      Usuń
  7. W twoim mieszkanku tak ślicznie:) jasno i świeżo:)
    No brzuszek to przesłodki:) Wypoczywaj kochana:)
    uściski

    OdpowiedzUsuń
  8. Pięknie! :) Że też masz jeszcze siłę na te wszystkie zmiany! :)
    Ściskam ciepło i życzę duuużo spokoju i radosnego oczekiwania!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i pozostawione słowa...

Copyright © 2016 Agea Happiness-Moje Pasje , Blogger