niedziela, 26 stycznia 2014

Seria zimowa - styczeń i wyróżnienie

Styczeń powoli się kończy, ale jak widać za oknem zima na dobre się rozpoczyna.
Niemal cały dzień padał biały puch, a to oznacza dla mnie tyle, że trzeba będzie o wiele wcześniej wstać ażeby nie spóźnić się do pracy. Nie ma lekko.
i chyba nie ma co zbytnio narzekać. 
Zakończyłam dziś moją serię styczniową, coś tam sobie w głowie zamyśliłam
i powstały notesiki, serducha, ptaszyny, zakładki do książek i girlandy.
Szykuję się do następnej, bo luty powoli nadchodzi...mam nadzieję, że i pomysły mi zaświtają.
---
W końcu powstało też coś, co od dawien, dawna miałam już zrobić - czyli moje osobiste metki.
Kochany mężuś pomagał, przerabiał - odbijał, drukował i nawet wycinał:)))



----












Chciałam się jeszcze pochwalić wyróżnieniem jakie otrzymałam od pocopotki j i bardzo za nie dziękuję

i teraz powinnam odpowiedzieć na kilka pytań, które mi zadano, co też uczynię

1. miły sposób na okazanie uczucia (miłości, przyjaźni) to.....
uśmiech i buzika

2. ciężko mi zasnąć bez... 
lawendy

3. mój charakter jest...
to połączenie melancholika (spokój, czasem pesymizm, marzycielstwo)  z sangwinikiem (radość, aktywność, energiczność) - to drugie to zdecydowanie w pracy codziennej

4. smak z dzieciństwa to....
pamiętam kogle-mogle, desery w wielkich kielikach, pieczone jabłka z cukrem, spacer na lody z dziadkiem i macę z pieca u babci Oli

5. zwierzę do, którego mogę się porównać to....
pies

6. dzieci w moim życiu...
sporo, sporo, bo w szkole nauczam

7. jeśli makijaż to...
delikatny i stonowany

8. moja ulubiona biżuteria to....
w ta w stylu Vintage

9. nie mogę zrezygnować z....
czekolady

10. etap, mojego życia w którym aktualnie jestem nazwałabym....
"Za dwadzieścia lat bardziej będziesz żałował tego, czego nie zrobiłeś, niż tego, co zrobiłeś. Więc odwiąż liny, opuść bezpieczną przystań. Złap w żagle pomyślne wiatry. Podróżuj, śnij, odkrywaj." 
Mark Twain
- co też staram się pomału czynić -

11. zima ze śniegiem czy bez?
tylko ze śniegiem

teraz powinnam i Ja zadać pytania i nominować  - i tu chyba dziś nie sprostam, 
mam nadzieję, że mi wybaczycie (aż do czasu upragnionych ferii zimowych).

Pozdrawiam
Agea

Ps. dziękuję, że do mnie zaglądacie

sobota, 25 stycznia 2014

Włóczkowe wytworki

Powolutku wciągam się w szydełkowanie, bo przyznam, ze to dla mnie przyjemne zajęcie. I choć czasu jak zawsze brakuje to coś tam codziennie po troszeczku działam (i pruję również). 
Na razie potrafię tylko coś prostego, mało skomplikowanego ale jak widzę że się to jakoś trzyma i nie rozlatuje to raduję się.
A póki co moje pierwsze wytworki. 
Girlanda miała być ciut większa, ale już czwarta jej część zaczęła mi wychodzić znacznie większa niż 3 pozostałe co pewnie wynikało z większej ilości oczek, podchodziłam do prób 3 razy i stwierdziłam w końcu, że zadowolę się jednak tymi, które choć troszkę są podobne, później powstał pokrowiec podróżny na igły, nitki i małe nożyczki - tu w ruch też poszła i maszyna do szycia.
I jeszcze mały szaliczek na kubeczek...  








muszę przyznać, że to naprawdę sprawia mi przyjemność:)))
---
A z okazji wyjątkowego święta, dla wyjątkowej Babci zrobiłam mały upominek


Jeśli macie ochotę, zapraszam na moje tutoriale, które dostępne są na stronie 




Pozdrawiam
Agea

niedziela, 19 stycznia 2014

Troszkę mnie pochłonęły

Coś tam sobie zamyśliłam i teraz działam, ale to działanie przyjemne więc łatwiej je zrealizować.
Dziś małe migawki, bo ostatnio cierpię na ogromny brak czasu - i znowu z utęsknieniem czekam na ferie, a tu nadchodzą rady, zebrania i jeszcze szkolny Bal.
W międzyczasie (czyt. weekend) oddaję się maszynie do szycia i szydełku....
a za oknem zima i pada, pada....a ja tak bym chciała już wiosnę...


a zatem, co następuje, nie próżnowałam przez te wolne dni i powstały notesy 
- duże i małe, pastelowe i bardziej kolorowe -
dziś tylko małe zajawki, cała reszta później:)





i cieszę się ogromnie.
A że człowiek jeść musi - powinien, to zrobiłam w piątek jeszcze pocieszającą tartę z jabłkami wg. tegoż przepisu (pisząc posta zjadam ostatni kawałeczek).


a za namową siostrzyczki skusiłam się jeszcze na zrobienie naleśników z brokułami i choć miałam opory, to stwierdzam, że było warto wypróbować i ten przepis


W czasie kiedy ja uwijałam się szyjąc...mój M.A. oddałam się kociemu relaksowi




no cóż...
i tym samym weekend minął mi tak szybko, że mam nadzieję, że ani się obejrzę a ferie przyjdą równie szybko:)
Pozdrawiam Was ciepło i dziękuję za przemiłe komentarze pod ostatnim postem 
a tych z Was, którzy mają ochotę zapraszam na moją zabawę

Agea

niedziela, 12 stycznia 2014

Dla przyjaciółki

Wiecie, że uwielbiam robić notesiki, więc i tym razem przytrafiła się ku temu nadzwyczajna okazja.
Przyjaciółka jest w stanie błogosławionym i choć na razie męczą ją straszne mdłości to wiem, że jest przeszczęśliwa. Aby umilić jej ten czas postanowiłam zrobić dla niej różany pamiętnik upamiętniający ten niezwykły czas.




















Trzymam kciuki za oboje:)

Pozdrawiam
Agea