niedziela, 3 sierpnia 2014

Chłodzenie, odloty i przemiany

Ale mamy lato...
Ciepło, gorąco, upalnie...parnie
Cieszę się, chociaż czasem, tak np. raz dziennie mogłoby choć pokropić
a tu nic, może co piąty dzień deszczyk zawita
chłodzę się czym się da a ostatnio króluje cytrynka z miętą, która rzeczywiście pomaga przetrwać



i dzięki temu coś tam sobie wyszywam na maszynie
W międzyczasie znowu (jak w poprzednich latach) udało się Nam podpatrzeć pierwsze lekcje latania naszych jaskółek. Mówię "naszych" bo mamy to szczęście, że co roku uwijają sobie gniazdko i radość radością a ktoś po nich sprzątać musi (czyt. Ja).
Ale przyglądanie się całej rodzince jest bezcenne. Nawet kiciusia nie jesteśmy w stanie odgonić, siedzi jak zahipnotyzowany.
Jak się dobrze przyjrzeć to na zdjęciu zobaczycie jego nos...


Niestety pewnie gdyby tylko mógł to by połknął takie maleństwo. brrr
W tym roku jedno z nich, nieświadome tegoż zagrożenia wskoczyło na otwartą ramę okienną i oko w oko z futrzakiem wpatrywali się w siebie. No a oczywiście mnie się wystraszyło i odleciało.
---
Mimo tego upału postanowiłam uszyć coś nowego do łazienki. Koszyk wiklinowy mimo iż pokrowcem nakryty dla kiciusia jest przedmiotem zabawy w przeciąganie, więc dosyć często zmieniam go na nowy, próbując przy tym wytrzymałość materiałów.
Tym razem poszłam w czerwienie - ale paski pozostały:)






 Pozdrawiam
Agea



6 komentarzy:

  1. Tak na lato w tym roku nie można narzekać, przynajmniej urlopowicze nie powinni. Jak dla mnie oczywiście trochę za gorąco, ale chyba jakoś przeżyję...Dodatki do łazienki świetne...

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale masz sympatyczny przychówek;))) Super są te paseczkowe pojemniki !
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Marze o tym zeby usiasc na plazy i wpatrywac sie w morze....polskie morze....
    Jaskölek u nas pod dostatkiem...nawet musielismy zawiesic polke nad autem w garazu bo brudzily auto-wlasnie w takim miejscu uwily sobie gniazdo...
    Musze je zaobsrwowac...nigdy tego nie robilam...
    Pozdrawiam))

    OdpowiedzUsuń
  4. O tak, woda z mięta i cytryną jest niezastapiona w te cieplutkie dni:)
    łazienkowe dodatki... BARDZO mi się podobają!!!!
    udanego tygodnia kochana, PA!:)

    OdpowiedzUsuń
  5. super ten komplet łazienkowy, bardzo fajna ta tkanina w pasy. Nie trafiłam jeszcze na taką, zwykle widują cienkie paseczki

    OdpowiedzUsuń
  6. Zazdroszczę Ci tej umiejętności szycia, tego właśnie nie potrafię, choć bardzo bym chciała. Mogłabym samodzielnie wyszywać sobie takie cuda, jakie mogę podziwiać tutaj :)
    Mojej kotce też kiedyś zdarzyło się siedzieć wspólnie z jakimś ptaszkiem na jednym oknie, wpatrywać się w siebie dość długo, na szczęście dzieliła ich szyba ;) wydawało mi się dość dziwne, szczególnie fakt, że ptak patrzył tak spokojnie na kota ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i pozostawione słowa...