sobota, kwietnia 12, 2014

Zapowiedź

Ile można chorować? oto jest pytanie
no tak to jeszcze nie miałam, jeden tydzień chora, drugi tydzień zdrowa  i tak w kółko,
co ozdrowieję to znowu zachoruję, nie wiem już sama, może to wina mojej pracy (szkoła!!!)
Jak się uodpornić?, hmmm, a może po prostu trzeba pomyśleć o zmianie pracy:)))
Może Wy coś doradzicie, coś na wzmocnienie potrzebuję bardzo, 
bo miodzik, cytrynka i sok z malin...pomaga...ale tylko na tydzień...jak nie kaszel to katar...a czasem to i jedno i drugie
--- nie chcę być chora na święta ---
ale skoro teraz jestem chora, to jest nadzieja, że za tydzień będę zdrowa...hehe
tylko pewnie po lanym poniedziałku znowu się rozchoruję...
---
W każdym razie w zdrowiu i w chorobie coś tam sobie dziergam i zszywam i ostatnio tak mnie naszło i w głowie pojawiła się wizja na nową serię notesów i piórniko-kosmetyczek.
Dziś mała zapowiedź



W notesach pojawił się akcent "warkoczowy", to chyba taka moja tęsknota za długimi włosami, które kiedyś miałam a które próbuję zapuścić od kilkunastu lat...
za każdym razem gdy chodziłam do fryzjera prosiłam tylko o trochę przycięcia i za każdym razem z "trochę" robiło się o wiele więcej, tym razem postanowiłam, że nie będę chodzić do fryzjera i trwam w tym od sierpnia...
nie powiem, żeby moje włosy nie wiadomo ile urosły (a właśnie może macie też i tu jakąś dobrą radę na przyrost) ale założyłam się z małżonkiem, że jeżeli mi się uda, to będę "życzyła sobie" aby "chciał" robić to co sobie wymarzę, a wymarzyłam sobie już kilka ---> link 
--- muszę wygrać (wytrwać:), same rozumiecie ---
a z zapowiedzi pokażę coś w błękitach i różyczkach, coś dla kogoś bliskiego memu sercu









czyli dla mamy:)

Pozdrawiam
Agea


31 komentarzy:

  1. Podziwiam twoje notesy a ten w różyczki-uroczy!!!!
    Dobrej nocki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Widzę,że wyciągnęło Cię szydełkowanie. Doskonale Cię rozumiem.Świetne kosmetyczki i notesy.Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. po tych kilku, rzeczywiście muszę przyznać, że mnie wciągnęło:)

      Usuń
  3. Fantastyczne a szydełko widzę, że spokoju nie daje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. można by powiedzieć, że zżyłam się z nim:)

      Usuń
  4. Ten różyczkowy z szydełkową wstawką boski!!
    Zdrowotnie co mogę doradzić na dłużej, nie doraźnie, to dobra dieta, odkąd bardzo pilnuję tego co jemy, moja rodzina praktycznie nie choruje. A część też przebywa w szkole;) Oczywiście to dłuższy temat:)

    OdpowiedzUsuń
  5. No niestety prawda jest brutalna:trzeba zmienić pracę:-) Gdy tylko przestałam pracować w państwowj szkole, wszystkie moje paskudne anginy, chrypy, choróbska minęły jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki:-)
    Szydełkowe piórniczko-kosmetyczki sa boskie!!!

    OdpowiedzUsuń
  6. Zakochałam się w tych różyczkach, przepiękny komplet. PRZEPIĘKNY!!!

    OdpowiedzUsuń
  7. Same cudne rzeczy :)
    Ja też przestałam chodzić do fryzjera, bo mnie denerwowało, że nie wiedziałam, z jaką długością włosów wyjdę, bo jakoś większość miała problem ze zrozumieniem, ile to dwa cm.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ach, świetne te Twoje notesy. Choć tyle masz z choroby... I tak pozwolę sobie dodać, że do miodu i cytryny trzeba stanowczo dołożyć 2 ząbki czosnku i centymentr świeżego imbiru. Tylko one mają właściwości bakteriobójczem pozostałe dwa jedynie wzmacniające. Próbuj, zdrówka!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. chyba powrócę do tego czosnku, choć przez chwilę miałam go zdecydowanie dosyć.
      I tak do pracy...z czosnkiem...hmm...nie wypada:)

      Usuń
  9. Zdrowiej, szkoda wiosny! Prace śliczne :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jak widać - nie ma tego złego...! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Piękne notesy i piórniki, więc widać, że i choroba a coś się sprzydała. Nic nie dzieje się bez przyczyny.
    Mimo wszystko trzymaj się ciepło i wracaj do zdrowia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. była i praca i szydełkowanie...tak lekko to nie ma.
      Dziś już lepiej, dobrze, że w weekendy można się choć trochę zregenerować.

      Usuń
  12. Ale szalejesz kochana:-) Cudne te wszystkie piękności. Zdrówka Ci życze kochana, buziaczki wiosenne ślę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziś już lepiej, trzeba ozdrowieć, bo jutro niestety rada a później jeszcze zebrania...tak, żeby nie było nudno.

      Usuń
  13. Na wzmocnienie odporności to mi na myśl aloes przychodzi - może warto spróbować :)
    Zdrówka życzę na święta i po świętach też!
    A notesy i piórniczki oczywiście przecudne!

    OdpowiedzUsuń
  14. Ależ genialnie połączyłaś tkaninę z szydełkową plecionką- no coś pięknego <3 napatrzeć się nie mogę ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Zakochałam się w tych Twoich piórniczkach, mama będzie na pewno zadowolona z prezentu, bo to przecież dowód na to jaką ma zdolną córkę. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  16. to zaczarowane szydełko chyba non stop zasuwa :)

    OdpowiedzUsuń
  17. W tych notesach jest coś niesamowitego :) W swoim jeszcze nic nie napisałam bo za każdym razem mam wrażenie, że napisze coś głupiego i później mi będzie szkoda. Są świetne :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Wow jakie to wszytsko jest swietne! Super sa te malenkie naszywki, warkocz tez dodaje niesamowitego uroku.
    A tak masz racje to chyba jakis fetysz fryzjerow ciecia wlosow ponad miare hihi, znam ten problem.
    pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  19. Jak zwykle pięknie:) Ja też ciągle choruję i choruję... i wyzdrowieć nie mogę :( To przez tą paskudną pogodę!

    OdpowiedzUsuń
  20. Intrygujące te zapowiedzi :) A jakie piękne!
    Na chorowanie niestety nic nie poradzę, bo sama też się z tym zmagam... Ale w kwestii włosów mogę polecić spłukiwanie ich zimną wodą po każdym myciu (pod warunkiem, że nie używa się potem suszarki/lokówki/prostownicy) :) Nie wiem jak bardzo wpływa to na ich rośnięcie, ale na swoją długość nie narzekam :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i pozostawione słowa...

Copyright © 2016 Agea Happiness-Moje Pasje , Blogger