poniedziałek, 17 marca 2014

Craftowałyśmy

Ach, nie mogę się już doczekać wiosny...
chcę ciepła, słońca...zieleni......dużo zieleni...
Ten weekend upłynął mi pod wpływem pierwszego spotkania craftowego dla moich klasowych dziewczynek (a także i jednej z mam:), razem umówiłyśmy się na naukę szycia...
Stoły, krzesła, maszyny, żelazka, materiały i dużo nitek...istne szaleństwo
W planach miałam przygotowanych kilka rzeczy, czas jednak pokazał, że nie tak się nie da. Więc jeśli się tylko uda to pewnie spotkamy się kolejny raz.
Muszę pochwalić moje szóstoklasistki, bo wzięły się od razu do pracy i zdążyliśmy zrobić kilka ważnych dla nich rzeczy, a więc powstały w pierwszej kolejności kosmetyczki, piórniki, torby i notesy.
Z tego wszystkiego nie zrobiłam żadnych zdjęć w trakcie ale dziś udało się uwiecznić część z nich.











---

I miło jest usłyszeć, że ktoś wrócił do domu i zasiadł do maszyny i dokończył swoją torbę 
i że nagle 7 godzin siedzenia w szkole nie jest takie straszne, nawet jeśli miałaby to być szkoła z internatem:)))
---
Pozdrawiam Was i zapraszam w weekend na wyniki mojej wiosennej zabawy
Pozdrawiam
Agea

26 komentarzy:

  1. Pojętne te dziewczynki są:) torba jest obłędna!

    OdpowiedzUsuń
  2. Torba bardzo mi się podoba, reszta również:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ostatnia kosmetyczka przebija wszystko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. materiał rzeczywiści bardzo ładny z delikatnym wzorkiem:)

      Usuń
  4. kosmetyczka w groszki jest rewelacyjna!:)))))))))0

    OdpowiedzUsuń
  5. Super rzeczy stworzyłaś :)
    Pozdrawiam :*
    www.decustyle.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Rzeczy super ale jeszcze bardziej super jest to , że im się , tak jak piszesz, chciało i podobało:))

    OdpowiedzUsuń
  7. Fajnie, grunt to przykład z góry i inspiracja!!

    OdpowiedzUsuń
  8. A ja wczoraj też uległam mojej dziewięcioletniej córce, która chciała spróbować uszyć coś na maszynie.
    I ... mamy teraz zepsutą maszynę. Coś jej się tam wkręciło, zawinęło i stanęło. Muszę czekać na męża, żeby po powrocie z delegacji rzucił okiem. A miało być tak pięknie! ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Zapomniałam jeszcze dodać, tak w klimacie szycia, że u mnie na Powoluśku ruszyła właśnie tkaninowa rozdawajka. Zapraszam!

    OdpowiedzUsuń
  10. Ale pięknie kolorowo :) Wspaniała ta w róże, ostatnia :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Fajne kosmetyczki, ale najbardziej podobają mi się ptaszki - pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. Ale cudne te gadżety:-) Jestem pod wielkim wrażeniem! też bym chciała mieć taką pania!!!!!!
    Buziaczki kochana

    OdpowiedzUsuń
  13. Fantastyczne! :) Dobrze mają Twoje uczennice - taka nauczycielka jak Ty to skarb :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Wspaniale, że uczennice mają Ciebie i przekazujesz im tajniki robótek ręcznych. Kiedyś takie rzeczy robiło się na lekcjach zpt a dziś o ile jestem zorientowana to takich zajęć już nie ma.

    OdpowiedzUsuń
  15. Rewelacja :) Nie ma nic wspanialszego niż nauczyciel z pasją, którą chce się podzielić :)

    OdpowiedzUsuń
  16. To ja chcę wrócić do szkoły i chcę mieć taką nauczycielkę jak Ty :) Bardzo pojętne uczennice, ale przy takiej Nauczycielce kto by nie był... Wspaniale, że tak potrafisz zarażać pasją tworzenia innych, nawet tych najmłodszych!

    Pozdrawiam Cię serdecznie
    Munia

    OdpowiedzUsuń
  17. super sprawa iolatki takie zorganizowane :) miło czytać ze nast

    OdpowiedzUsuń
  18. o kurczę, ale masz zdolne uczennice ;) wcale nie widać, że to prace 12-latek, są genialne :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i pozostawione słowa...