niedziela, lutego 02, 2014

Po sobocie

Szkoda, że weekendy tak szybko mijają...
Zawsze brakuje mi jeszcze tego jednego dnia, lub chociaż kilku godzin...
...cóż, pozostaje mi cieszyć się tym co mam.
W ramach robótek rozpoczętych w sobotę, popełniłam pokrowiec na moje druty. 
Stwierdziłam, że muszę je ukryć/okryć, bo kiciusiowi bardzo przypadły do gustu.
Poszłam w pastele - błękit-róż i biel....






i gotowe, 
pokrowiec przyda się nawet gdy będę chciała je ze sobą gdzieś zabrać.
---
Pomyślałam, że ten weekend poświęcę też trochę na relaks, na jakiś czas zapomniałam o książce "Domowe SPA" i właśnie dziś na nowo ją odkryłam. 
Przejrzałam kuchenne szafeczki, znalazłam co potrzeba i zrobiłam peeling cukrowo-aloesowy.



Składniki:
- 2 łyżki cukru kryształu
- 2 łyżki płatków owsianych
- 2 łyżki żelu aloesowego
- 1 łyżeczka miodu
- 1 łyżeczka soku z cytryny
- 1 łyżeczka oliwy


Wykonanie: 
Wymieszać wszystkie składniki. Masować ciało okrężnymi ruchami i spłukać ciepłą wodą.
Polecam:)))
---

Pozdrawiam
Agea



21 komentarzy:

  1. Wspaniały pomysł, wykonanie i Jaka Kolorystyka !!! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mnie to nawet ferie minęły błyskawicznie, aż strach pomyśleć, że jutro do roboty.
    Uwielbiam Twoje pastele, i choć mam wszystkie białe ściany, nie była bym w stanie utrzymać domu w takiej bieli, bo za mało mnie w nim.
    Ochraniacz cudowny, druty też (chyba to drewno egzotyczne, ciekawa jestem gdzie takie można nabyć, pewnie lekkie i ciepłe do trzymania w rękach, jak mniemam gryzą się doskonale), ja jestem prozaiczna, trzymam druty po tulejach po trunkach (mają sztywne opakowania). Może też je jakoś przyozdobię.
    Jeśli chodzi o peeleing to myślałam, że to coś do zjedzenia i zainteresowała mnie pasta aloesowa, bo bardzo lubię jeść aloes.
    Pozdrówki i pogłaskanki.

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajowy pokrowiec:))) Musi być przemiły w dotyku

    OdpowiedzUsuń
  4. Sliczny pokrowiec i jaki fajny pomysl. A przepis na peeling na pewno sie przyda ;-). Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  5. a ja dzisiaj zastanawiałam się co mogła bym zrobić z płatków owsianych bo tak mnie jakoś natchnęło:))

    Pokrowiec wspaniały poprostu!!!

    OdpowiedzUsuń
  6. pomysł, ze szmatkami porwanymi na paski jest świetny a pokrowiec bardzo ładny :)), peeleing wypróbuję, bo od jakiegoś czasu podążam ku naturalnym kosmetykom :)
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  7. pomysł super
    muszę spróbować na szydełku z tymi troczkami
    ciekawe co mi wyjdzie :)
    pozdrawiam,
    ania

    OdpowiedzUsuń
  8. Rewelacyjny pomysł na taki pokrowiec! druty teraz mają śliczne ubranko☺
    Pozdrawiam cieplutko i życzę miłego dnia☺

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękny pokrowiec:) Lubię naturalne, domowe kosmetyki. Z chęcią skorzystam z Twojego przepisu na peeling.
    Pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Zapisuję przepis na peeling i idę próbować :) Pozdrawiam - M.

    OdpowiedzUsuń
  11. Poniewaz mam płatków co nie miara, a na diecie nie mogę ich wszamac to wykorzystam przepis na peeling. Te drogeryjne mnie uczulają i zawsze chętnie sięgam po blogowe polecenia ;););)

    OdpowiedzUsuń
  12. wyszedł pięknie - uwielbiam bawełniane włóczki :))

    OdpowiedzUsuń
  13. Ciekawy ten pokrowiec. Druty śliczne <3

    OdpowiedzUsuń
  14. ale super ten pokrowiec rewelacja :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Weekend nigdy nie trwa wystarczająco długo aby się nim nacieszyć - niestety.
    Udanego tygodnia:)))

    OdpowiedzUsuń
  16. Fajnie wygląda ten pokrowiec z pocietego materiału.
    Peeling też wygląda zachęcająco :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie chciałabyś zrobić takiego pokrowca na 3 moje statywy do aparatu i tła? ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Jestes czarodziejką po prostu... Piękny pokrowiec... A peeling to tez bardzo fajny pomysł. Buziaczki i ściskam kochana

    OdpowiedzUsuń
  19. Gdybym potrafiła robić na drutach to też chciałabym mieć taki pokrowiec :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ale świetny pokrowiec :)
    A ten peeling, nie powiem, kusząco wygląda :D

    OdpowiedzUsuń
  21. Bardzo ładny pokrowiec :) Potwierdzam - na koty i drewniane rzeczy trzeba uważać. Moja kocica (Kredka), jak była mała obgryzła mi wszystkie kredki, a rysiki pozjadała, na szczęście kotu nic się nie stało, pozostało tylko imię :) Świetny pomysł na ekopeeling :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i pozostawione słowa...

Copyright © 2016 Agea Happiness-Moje Pasje , Blogger