poniedziałek, 2 grudnia 2013

Chrupiąco, czekoladowo...

Zacznę od czekolady, 
obiecałam komuś, że się przemogę i coś jednak  zrobię. 
W ostatnim czasie to pieczenie, gotowanie jakoś mnie nie wciągało - coś mi się stało.
Inspiracją miał być prezent od przyjaciółki Agati bo podarowała mi "Pracownię smaku - Domowe czekoladki'.
Foremki są - są
Przepisy są - są
czekolada jest - jest 
płatki kukurydziane są  - są
teraz tylko dobre chęci...




i muszę przyznać, że było przyjemnie w trakcie i po - jakkolwiek dziwnie to zabrzmi.
Same rozumiecie w końcu to czekolada.
Miało być przyjemnie, więc później mogłam pozwolić sobie na herbatkę w pysznym muffinkowym kubeczku również od mojej przyjaciółki (z rodzinnych stron) i lekturę "Sielskiego życia".
Z każdym numerem stwierdzam, że mogłabym się przeprowadzić w zupełnie nowe miejsce, tak inne od tego w którym mieszkam i pracuję...
może kiedyś uda mi się spełnić i to marzenie


- ach te kocie minki, a pomyśleć, że w nocy obrazy spadają ze ścian -
---
pamiętacie jak kiedyś zaczęłam robić szalik na drutach, 
tak, tak było to dosyć dawno temu, bo w lipcu
nie dane mi było go dokończyć, bo ten oto wyżej puszysty osobnik zrzucił druty i jeden z nich rozpadł się na 5 kawałków - stwierdziłam więc, że zostanę przy opcji "komin" (bo cóż mi innego pozostało)



skończyłam pracę wspólnym przeszyciem i jest...
do ideału to mu daleko, ale kolor ... jakoś mnie rozwesela

A na koniec, wyszperałam w sieci piosenkę, która przez cały weekend za mną chodziła


Pozdrawiam Was ciepło i dziękuję za wszystkie e-maile i komentarze
Agea

11 komentarzy:

  1. Ale pyszności, chętnie bym zjadła. Całuski kochana

    OdpowiedzUsuń
  2. Nasza kotka wyznaje miłość kociej mince:)

    OdpowiedzUsuń
  3. ha ha xD w nocy obrazy spadają ze ścian xD takie te kociska już są, jak patrzysz to sama słodycz, odwracasz głowę to zaraz coś wykombinują, żeby gdzieś wyskoczyć, coś zrzucić, wsadzić swój pyszczek do kubka z kawą , etc. ;) a komin śliczny Ci wyszedł, bardzo ładny kolorek :)
    pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. A to psotnik jeden. Na zdjęciu wygląda jak wcielenie dobroci i grzeczności ;) Komi wyszedł świetnie. Bardzo mi się podoba. Taka energetyczna pomarańcza pośród grudniowej szarości. Noś jak najczęściej :) Czekoladki wyglądają przepysznie. Świetne zdjęcia.

    OdpowiedzUsuń
  5. słodkości wyglądają zachęcająco :)) a szaliczek ma cudowny kolorek - i zima już nie taka straszna ;)) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. No tak, a ja się odchudzam, to popatrzę tylko ... ;) Pozdrawiam - M.

    OdpowiedzUsuń
  7. mmmm jak pysznie:) ale kocurek kochany!!!:)

    OdpowiedzUsuń
  8. pysznie wyglądają słodycze i "pysznie" wygląda ten komin :)
    osobiście wyznaję wyższość kominów, nad szalikami!

    pozdrawiam serdecznie,
    i nieśmiało zapraszam na Candy :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i pozostawione słowa...