niedziela, września 22, 2013

Przed końcem lata

Przed końcem lata
Wróciłam, żyję...trochę padało, trochę było zimnawo...ale miejsce bardzo sympatyczne...
dużo zieleni, drzew, wokół jezioro, smaczne jedzonko i gdyby tylko słońce częściej świeciło...to już całkiem byłoby pięknie
Ogólnie powrót zielono-szkolny zakończony szczęśliwie. 
Nawet Biskupin przetrwał nasz nalot...
---
A dziś pokażę Wam mały albumik, który zrobiłam dla swoich Rodziców.
Chciałam uwiecznić ich wakacyjny wyjazd do Polanicy Zdrój.
i zdążyłam go zrobić nawet tuż przed końcem lata.















A na koniec kilka pamiątkowych zdjęć z wycieczki, niestety pierwszy raz nie zabrałam ze sobą aparatu, więc mam tylko to co zdołał zapamiętać mój telefon







Pozdrawiam
Agea

PS. jeszcze tylko kilka dni i ogłoszę wyniki mojej nadmorskiej zabawy...

sobota, września 14, 2013

Bilety, kartki...czyli małe porządki

Bilety, kartki...czyli małe porządki
Już od dłuższego czasu zbierałam się na porządki pamiątkowe.
 W sierpniu udało się z kartkami ślubnymi a teraz przyszedł czas na kolejne, w ruch poszły pozostawione z sentymentu bilety, listy miłosne i kartki od uczniów.
W kolejce czekają kartki świąteczne i urodzinowe...na nie też przyjdzie odpowiednia pora, ale z pewnością nie za szybko, bo obowiązki szkolne są na tyle praco i czasochłonne, że ta chwila może trwać nawet do najbliższych świąt.
W każdym razie jestem i tak szczęśliwa, że ogarnęłam i tą część wspomnień.
--- o będzie dziś troszkę zdjęć---



Postanowiłam, że umieszczę je w małych segregatorkach, do których później będę mogła dopinać kolejne, które mi się przytrafią.
I tak od dawna marzyłam o biletowniku




 to już specjalna kieszonka dla męża, nie chciał się skusić na ich przedzirukowanie swoich koncertowych biletów, więc poszliśmy na kompromis i zrobiłam specjalną kieszonkę - jak się domyślacie nazwa, to również jego decyzja (a niech ma...)



A później przyszła pora na nasze "Listy miłosne"
czyli karteczki walentynkowe, również i te wykonane własnoręcznie przez ukochanego







Zachomikowałam też pamiątki szkolne czyli karteczki od moich uczniów








dotrwaliście?
dziękuję, jesteście dzielni...
----
A mnie w poniedziałek czeka kolejna wycieczkowa przygoda, tym razem Zielona Szkoła 
- Szlakiem Piastowskim...
mam nadzieję, że Biskupin i Wenecja pozostaną po naszym najeździe również dla innych...
Oby tylko humory i pogoda dopisała

Pozdrawiam Was ciepło
Agea

PS. jestem pełna nadziei i radości, bo chyba jedno z moich najważniejszych marzeń ma się szansę spełnić. Może będę mogła już nie długo o nim wspomnieć a póki co trzymajcie proszę kciuki:)

poniedziałek, września 09, 2013

W roli głównej...wianek

W roli głównej...wianek
Czas na małe zmiany...
ostatnio dominowały u mnie pastele i chyba nadszedł czas na małe zmiany
coś na pełnię lata, a w zasadzie jego końcówkę
pomyślałam o wianku, który ostatnimi czasy był przysiadką dla ptaszków
a dziś został odziany w kwiaty z urodzinowego bukietu, którym chwaliłam się Wam tydzień temu... 






a pozostała część bukieciku ma się dobrze...i cieszy oko...w wazonie


nadal bawię się drutami i tak jak obiecałam próbuję zrobić szalik
wzór chyba archaiczny, ale póki co tylko taki ogarniam, 
więc efekt końcowy może być niekoniecznie taki o jakim marzyłam, 
ale sprawia mi to tyle radości, że zasiadam i robię go dalej...
może to ten kolor tak działa


i rozpoczęłam jeszcze coś malutkiego, tym razem już w delikatniejszych barwach
...będzie miętowo...


Pozdrawiam
Agea

PS. dziękuję, że do mnie zaglądacie:)))
a może też macie ochotę na wyzwanie wiankowe u Addicted to crafts



niedziela, września 08, 2013

Radości i chwile wytchnienia...Zainspiruj się

Radości i chwile wytchnienia...Zainspiruj się
O czym może marzyć nauczyciel w weekend...
o chwili wytchnienia
odwiedziłam w piątek moją pocztę i odebrałam swoją niespodziankę, którą przesłała mi Aldi 
z bloga Powoluśku, nie zdążyłam dojść do domku a koperta została już rozpieczętowana...ach te emocje...
i już wiedziałam jak będzie wyglądała moja sobotnia chwila relaksu...
(bo w piątek marzył mi się już tylko wieczorny sen)
---
sobota
kiedy słońce zaczęło zachodzić a powietrze zrobiło się nie tak ciepłe jak by się chciało, żeby było
postanowiłam, że zrobię sobie ciepłe kakao i oddam się słodkiemu lenistwu



Aldi podarowała mi włoskie wydanie "Country Chic"


i choć włoskiego nie znam, to przez chwilę nawet próbowałam zatracić się w czytaniu...
to jak poezja...
jednak zdjęcia okazały się na tyle cudne, że zapomniałam o tym na chwilę i oddałam się obrazom,





teraz już wiem, co będę czynić w jesienno-zimowe wieczory
tyle inspiracji do uszycia
---
ale to nie koniec, Aldi przesłała mi jeszcze anielskie mydełko 


dwa unikatowe serducha z gliny w czekoladowym kolorze (mniam...), które sama poczyniła



i do tego smakowitą muffinkową karteczkę z życzeniami


Aldi, jesteś kochana, tyle wspaniałości mi podarowałaś i tyle radości sprawiłaś...
jestem szczęśliwa, że odkryłam twojego bloga i wszystkich Was zapraszam w odwiedziny do naszej blogowej koleżanki
---
A Ja mam dla Was jeszcze garstkę inspiracji



i "Songbirds" z napisami włoskimi


Pozdrawiam
Agea

PS. miłego popołudnia Wam życzę:)

Copyright © 2016 Agea Happiness-Moje Pasje , Blogger