środa, sierpnia 14, 2013

Paski, paski...w łazience

Można by powiedzieć, że to ciąg dalszy snu o morzu...
Z zeszłego roku zostało mi trochę materiału z które szyłam pasiaste torby i pomyślałam, że może i mojej łazience też by się coś należało, w końcu bądź co bądź tam też troszeczkę czasu się spędza...
hehe
Kosz wiklinowy...ulubieniec kiciusia, który robi na nim poranne rozciąganie z jednoczesnym ziewnięciem, krótko mówiąc trzeba było to zrobić, bo poprzednie okrycie jak się domyślacie już nie najlepiej się prezentowało...w końcu pazurki, to pazurki
teraz jest tak


oprócz okrycia uszyłam jeszcze mały koszyk,
a'la pudełko na nasze toaletowe drobiazgi, 



małe dekoracyjne rybki



przełamałam pasiastą czerwienią, żeby nie było zbyt nudno...

i dokonałam też szybkiego recyklingu plastikowo-metalowych wieszaków, 
- chciałabym mieć kiedyś wszystkie drewniane, ale póki co zadowalam się tym co mam -



i znowu jakoś lepiej się poczułam, 
bo coś nowego,
jestem chyba uzależniona od zmian

----
Coś jeszcze dla ciała, i duszy chyba też...
Zaintrygowała mnie ostatnio nasza koleżanka Magda z bloga 6 rano w Migotkowie
postanowiłam, że skuszę się i spróbuję za namową - wytworzenia olejku lawendowego.

Wg przepisu, który brzmi tak:


Potrzebujemy

- 1 czubatą łyżkę suszonej lawendy,
- 200 ml oleju migdałowego, słonecznikowego lub oliwy z oliwek,
- słoik,


Kwiaty lawendy powinny być suche, inaczej olej zjełczeje. 
Wsypujemy lawendę do słoika, zalewamy olejem i stawiamy w słonecznym miejscu na okres od 2 do 6 tygodni. Słońce spowoduje, że substancje z ziół przeniknął do oleju i po tym okresie można będzie go przefiltrować przez gazę. 
Jak już olej będzie gotowy to przechowywać w ciemnej butelce.

---
A zastosowanie wszelakie znajdziecie u Magdy pod tym adresem

Ja już nie mogę się doczekać:)


Pozdrawiam
Agea

43 komentarze:

  1. cudne te kosze i rybki:) i wieszaki... jesteś mega kreatywna i bardzo mi się to podoba:)
    a ten olejek lawendowy to i ja sobie zrobię! dzięki za namiary na przepis:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)
      oj, to tylko okrycie, koszyk:)))

      Usuń
  2. Uzależniona od zmian, jak nic! ;) Aldi z Powoluśku

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czy jest na to lekarstwo?
      ---
      chyba powrót do pracy, coś tak czuję:)

      Usuń
  3. Ja nie powinnam tu zaglądać, bo robię się chora na Twoje dzieła. Cudownie Ci to wszystko wyszło.

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak dla mnie paski zawsze i wszędzie. Więc tym bardziej podobają mi się twoje zmiany ! ;) Wakacjami powiało ! ;D
    pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a pomyśleć, że już niedługo się kończą:)

      Usuń
  5. Też mi się gdzieś z tyłu głowy tli, by takie olejki sobie porobić. No i poaromatyzować oliwę też. Ale póki co miejsca i środków brak ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niedawno zrobiłam cukier lawendowy :-) olej też wydaje się fajnym pomysłem :)

      Usuń
  6. piękne to wszystko uszyłaś :)a te wieszaczki..fajny pomysł na ścinki :)
    pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehe, nic nie może się zmarnować...:)

      Usuń
  7. Zastanawiam się ... , czy Ty w ogóle wypoczywasz ... możesz powiedzieć, że Ciebie to relaksuje, odpręża ... mogę się zgodzić jak najbardziej ... zadam inaczej pytanie czy Ty masz potrzebę regenerowania sił ??? :-)))
    Gratuluję zmian, pomysłowości i sił :-)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehe,
      jak wpadnę w tzw. wir, czyli, że kiedy pojawia się pomysł, wizja to przepadam...i nie pamiętam chwilowo o regeneracji, bo chcę coś dokończyć...
      Myślę, że dobrze wyćwiczyłam to pracując na co dzień w szkole - średnio osiem godzin i zapominam o całym świecie...a później zasypiam...

      Ale tak naprawdę to ładuję akumulatory w nocy i regeneruję się raniutko czytając książkę i popijając kawkę:)

      Chociaż jest też teoria mojego męża, który twierdzi, że mam tyle energii bo wysysam połowę od niego....

      już sama nie wiem...

      Usuń
    2. Świetna ta teoria męża ;)

      Usuń
    3. Czyli, że Wampirek Energetyczny z Ciebie hihihih

      Usuń
  8. powstały kolejne pięknotki, kocham pasy!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. za niedługo nadmorska zabawa na moim blogu, więc zapraszam...

      Usuń
  9. Świetna robota, prawdzie morski klimat! Zazdroszczę talentu! Bardzo lubię szyte drobiazgi, ale nigdy nie lubiłam szyć... i niestety nadal bez zmian ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj, a może kiedyś....czasami się odmienia...

      Usuń
  10. Fajnie to wszystko razem wygląda, a taki koszyk sprzydał by mi się do pokoju syna, bo nie mam gdzie powkładać sterty jego ukochanych maskotek.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Świetne dodatki!!! Dodatki w tym stylu przydały by mi się do pokoju Filipka. Chyba nauczę się szyć :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. polecam....szycie odpręża...
      no chyba, że trzeba coś rozpruć...

      Usuń
    2. To tak jak z robieniem na szydełku :)

      Usuń
  12. Cudeńka :) Prawdziwie morski klimat zrobił się u Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Motyw marynistyczny w sypialni i w łazience pięknie się komponuje :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Dzięki Kochana, jesteś niesamowita!

    OdpowiedzUsuń
  15. Wspaniałe te pasy.. Jesteś bardzo zdolna. Bardzo, bardzo;)
    A olejek lawendowy może też zrobię...
    Pozdrawiam i udanego weekendu

    OdpowiedzUsuń
  16. Piękne te rzeczy w stylu morskim:) I cudną pościel uszyłaś:)
    Uwielbiam takie klimaty, pasy, biel i granat... sama też poszukuję materiału w pasy i muszę przyznać, że jest z tym problem, a tak mi się marzy uszyć coś marynistycznego:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Prześliczne pasiaczki! Że też ja szyć nie umiem:-)
    Pozdrowionka

    OdpowiedzUsuń
  18. Prawdziwe morskie opowiesci, pieknie to wszystko wyglada:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Fajne wieszaczki. Ja swoje obszydełkowałam, ale to klimat zimowy. Na obwijanie bym nie wpadła.
    Pozdrówki.

    OdpowiedzUsuń
  20. I znowu moje ulubione dekoracje,cudowne,trafiłam tu dzięki candy i znowu potwierdziło się,jak fajne blogi można znaleźć właśnie dzięki candy.Tworzysz wspaniałe rzeczy!!!Zapraszam nieśmiało do siebie na candy!!!I nie tylko.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i pozostawione słowa...

Copyright © 2016 Agea Happiness-Moje Pasje , Blogger