środa, sierpnia 07, 2013

No zakochałam się...w pastelach

Nadszedł czas na wakacyjne zmiany...po prostu musiałam...tak czułam, że muszę...
i dokonałam recyklingu kilku materiałów, 

po pierwsze dwa przycięte prześcieradła (tak, tak), które zawisły w oknach, po drugie poduchy w większości uszyte z podkoszulek...
i tu powiem, że inspiracją była dla mnie Magda 
- tak mnie kobieta natchnęła, że zrobiłam przegląd materiałów i nie tylko, 
tu ucięłam, tam ucięłam, zszyłam i są...
---
mówiąc jeszcze o zmianach, takich prawie do góry nogami...
to dosłownie obróciłam również obraz, 
mam nadzieję, że autorzy nie pogniewają się na mnie 





i jeszcze dwa serducha
i szyszunia z nad morza...



i muszę Wam powiedzieć, że M.A. chyba się starzeje...
ciągle, by spal i spał...
upały swoją drogą, ale taki trochę leniwiec się z niego zrobił


W każdym razie, musiałam dosyć szybko zrobić zdjęcia bo zauważył coś nowego...


W zeszłym tygodniu Asia z made by judi ogłosiła wyniki swojej zabawy
i jak się szczęśliwie dla mnie okazało 
młoda Pani Julia wylosowała właśnie mnie


w poniedziałek dotarły do mnie pięknie wyszydełkowane podkładki pod kubeczki


i własnoręcznie malowana i postarza tablica,
która zawisła pod kuchenną półeczką

oraz gipsowe serducho w kropki




Dziękuję za piękny prezent...

----
A kiedy słońce u mnie zaczyna przygrzewać...
biel nabiera zupełnie innego blasku



i muszę jeszcze wspomnieć o miśku, którym ostatnio obdarowała mnie moja maminka 
oraz o tym starym globusie, który dla mnie upolowała na pchlim targu...
ach Ci Rodzice, są niesamowici:)


Pozdrawiam
Agea

PS. dziękuję Wam za te wszystkie przemiłe komentarze, które zostawiliście pod ostatnim postem...
to był piękny dzień dla Państwa młodych, są Naszymi przyjaciółmi i nie wyobrażałam sobie, żeby nie zrobić dla nich choć takiego upominku:)))

69 komentarzy:

  1. ja równiez zakochałam się w pastelach :) pieknie tu u Ciebie no i te pomysły :) recykling genialny :)
    żałuje, że nie umiem szyć, ale wszystko przede mną :) pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. do dzieła:)
      to jest na prawdę proste:)

      Usuń
  2. super !!! :))
    czy to piękny mainkun pozuje? ubóstwiam tą rasę mam jednego ale w innym kolorze ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję,
      a to pan syberyjczyk, neva masquerade...a co do pozowania...to...
      ciężko zrobić mu foto, bo ostatnio ucieka przed obiektywem (no może gdyby siedziała na nim jakaś mucha)...to nawet i wymieniłby nam spojrzenie...hehe

      Usuń
  3. Aga jesteś bardzo zdolna . Pokój wygląda świetnie.
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. podusie wyszły pięknie - ale kocur wymiata :) jest cudowny

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehe, dziękuję
      fajniutki, gdyby tylko nie ten puch wszędzie się przyklejający się:)

      Usuń
  5. Wyszło piknie, oj piknie!

    OdpowiedzUsuń
  6. Oj, bardo lubię do Ciebie lukać :) )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cieszę się, że do mnie zaglądacie:)

      Usuń
  7. Genialny pomysł z poszewkami z koszulek. Bardo podobają mi się te melanżowe. Twoje mieszkanie to prawdziwy, klimatyczny, ciepły dom z duszą.
    Gratuluję wygranej.
    A na pchlim targu rzeczywiście można znaleźć perełki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję za tak miłe słowa...
      nie zawsze mogę być na pchlim...a mama prawie zawsze...więc albo dzwoni, albo wysyła zdjęcie...istne szaleństwo...a ile radości z takiego upolowania:)

      Usuń
    2. Moja robi podobnie :)
      Ach... i kocię prześliczne. Nie byłby kotem, gdyby nie zauważył i nie sprawdził nowości :)

      Usuń
  8. Cudownie sie [rezentuja u ciebie te pastele :-) musiałas stoczyc batalię ze swoim Ukochanym, czy nie miał nic do gadania? :-) mój wojuje przy wszelkich oznakach bardziej kobiecego koloru :-)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehe, chyba się poddał i nie chce mu się nawet komentować...po prostu tak jest...a, że co chwila coś zmieniam to się tym nie stresuje:)

      Usuń
    2. Batalię o bielenie dawno przegrałem (poległem jak Niemcy pod Stalingradem). Teraz choruje na "bielice" :) Trzymam się jakoś bo lubię czerń i mam prawie wszystkie ciuchy czarne i to mi ładuje baterie:)

      Usuń
    3. haha...równowaga musi być kochanie:)

      Usuń
  9. Zmiany pastelowe faktycznie są przepiękne! Wspaniale to wszystko uszyłaś! Śliczne prezenty dostałaś :)

    OdpowiedzUsuń
  10. zaciekawił mnie pomysł z prześcieradłem w oknie :) czy te sznureczki są przyszyte czy zawieszone tak luźno? :) Generalnie wszystko wygląda przepięknie :) Jak Marc syberyjski znosi te niesamowite upały?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. póki co sznureczki są luzem...bo nie wiem czy z czasem nie uszyję sznureczków w jakimś kolorze a być może zrobię też jakieś przeszycia...
      M.A. generalnie śpi, biedaczek wychodzi tylko czasem na balkon co by pogadać ze swoim kumplem "Stefanem"...staram się mu robić lekkie namaczanie...troszkę się denerwuje ale później przychodzi na pogłaski:)

      Usuń
    2. :) dziękuje za odpowiedź. Moja mama praktykowała namaczanie kota, ale biedny syberyjczyk miał po tym namaczaniu kołtunek na kołtunku. Obecnie w te upały kot kąpie się pod kranem - niestety też robią mu się kołtunki. Pozdrowienia od Alexa z zielonki :)

      Usuń
    3. hehe, zaraz po namaczaniu, jest czesanie, zapomniałam wcześniej napisać...wtedy nie robią się kołtunki:)

      Usuń
    4. ah czesanie :)u nas to przymusowy zabieg, alex nie lubi się czesać :)

      Usuń
    5. M.A. też nie przepada, no chyba że pod brodą:)
      dla usprawnienia procesu czesania wprowadziliśmy smakołyk, zaraz po...

      Usuń
  11. Wspaniałe i piękne cuda tworzysz. Zazdroszcze talentów...
    A wygrana przepiękna. Tablica super wygląda pod ta półeczką.
    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję:)
      oj tak wygrana wpasowała się idealnie:)

      Usuń
  12. Cudne poduchy :) inspiruj i pokazuj jeszcze więcej. Trzeba mi teraz takich pomysłów bo kupiłam sobie maszynę i chłonę i szukam gdzie tylko się da. A u Ciebie tak pięknie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję i cieszę się:)
      gratuluję zakupu, to zacznie się szaleństwo szycia, super:)

      Usuń
  13. Jeśli przychodzi ochota na zmiany to trzeba je realizować. Wyszło super.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też tak myślę, już niedługo czeka mnie praca i kto wie czy znajdę trochę czasu na zmiany, bo ochota to może i będzie...ale ten czas...to już może być gorzej:)

      Usuń
  14. Witam :-)
    weszłam do środeczka i już wiem, że to nie są moje ostatnie odwiedziny
    pastelowy klimat jest cudny
    a teraz mówię do zobaczenia :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cieszę się, że mam nowych obserwatorów:)

      Usuń
  15. Wcale się tej miłości nie dziwię:)))
    Poduchy wpasowały się genialnie i misio do przytulenia, łobuz jeden:))))

    OdpowiedzUsuń
  16. Cudowne to twoje pastelowe wnętrze! A kocurek-niesamowity ;)
    Pozdrawiam!
    P.s. Na pewno tu jeszcze zajrzę :)

    OdpowiedzUsuń
  17. U Ciebie jest zawsze ślicznie, czy z pastelami, czy bez :-) Uwielbiam tu zaglądać, a falbaniaste nakrycie łóżka było na liście moich DIY odkąd je u Ciebie ujrzałam i tylko dlatego nie mam takiego u siebie, że materiał, który kupiłam okazał się za sztywny na falbanę.
    Moja kicia też teraz śpi prawie cały czas albo w domu, albo pod krzaczkami w ogrodzie. To pewnie przez te upały.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a może spróbuj z białym prześcieradłem...
      oj taki, zwierzaki nie mają teraz lekko:)

      Usuń
  18. Jak zwykle bajecznie :) A do tego Twoje zdjęcia bardzo cieszą oko :))

    OdpowiedzUsuń
  19. Rzeczywiście pastele są urocze:) Jakoś tak kojąco wpływają na człowieka, prawda?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj tak, wypróbowałam w domu już kilka kolorów ścian i przy białym czuję się najlepiej...a pastele są kojące...i jest dobrze...być może na jesień dodam trochę mocniejszych barw...

      Usuń
  20. Poduchy wspaniałe jak delikatnie to wygląda! Piękne prezenty! Buźki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję, moi rodzice już tak mają:) i zawsze trafiają:)
      nigdy nie przepadałam za lalkami a za misiami i owszem:)

      Usuń
  21. Lekko i zwiewnie. A obraz bardzo morski się stał po odwróceniu, więc chyba tak powinno być na lato :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję Ankha, to samo przyszło mi do głowy...morze, woda, lato

      Usuń
  22. Pięknie,Ja dopiero w trakcie zabielania mieszkania może i pastele dorzucę bo lubię:)
    Pozdrawiam słonecznie
    kubeczek uroczy!!!!

    OdpowiedzUsuń
  23. ale przecudnie wyglądają w oknach te zasłony:) do tego te pastelowe podusie! po prostu bomba:))))
    wszystko razem tworzy wspaniały klimat:)
    uściski

    OdpowiedzUsuń
  24. Delikatność i świeżość biją z tego wnętrza. Prezenty cudne!!!
    Pozdrawiam-D

    OdpowiedzUsuń
  25. Miło :) A obraz góra czy dół i tak nie wiadomo co tam jest :P :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Lubię taki drugie życie tkanin. Bo często swetry, bluzki, podkoszulki z różnych powodów nie nadają się do chodzenia ale po przeszyciu świetnie sprawdzają się jako poduszki. U ciebie wygląda to świetnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie, dlatego wiele rzeczy przechowuję aż w końcu kiedyś nadejdzie ich 5 minut:)

      Usuń
  27. Biel to świetne tło po różne dodatki, podusie wyglądaja znakomicie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. biorąc pod uwagę, to, że lubię ciągle coś zmieniać, to biel jest mi potrzebna do życia...

      Usuń
  28. Kochana cieszę się, że "natchnęłam" Cię pastelowo:) Śliczne te Twoje podusie:)
    Ja swoją szarą poszewkę też uszyłam z koszulki, która długo leżała w szafie i miała już iść na straty, aż tu wpadł mi pomysł, by przerobić ją na poszewkę...
    fajnie jest coś przerabiać, szyć i kombinować by potem cieszyć tym oko:)
    Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
  29. uroczy kącik, fajne prezenty
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  30. Poduchy wyszły super !! piękny obrazek nad kanapą....:)))

    OdpowiedzUsuń
  31. Cieszę się bardzo, że spodobało Ci się moje candy... widzę że wszystkie przedmioty szybko zadomowiły się u Ciebie:)))
    Ja również jestem miłośniczką bieli i pasteli i tak jak Ty mam pierwsze starcia z mężem na tej płaszczyźnie;)
    Pozdrawiam serdecznie:)))

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i pozostawione słowa...

Copyright © 2016 Agea Happiness-Moje Pasje , Blogger