wtorek, lipca 02, 2013

Jedna chwilka

Jedna chwilka z dzisiejszego poranka, dobrze jest mieć wolne...
Jak co roku przylatują i zamieszkują u Nas jaskółeczki, tym razem uwiły sobie nawet gniazdko.
Musiałam się z Wami tym podzielić...
Na początek mały wstęp...







...gdyby tak jeszcze nie brudziły mi szyby, to byłoby już całkiem cudownie.
Mimo wszystko obcowanie z nimi jest przyjemne,
mam nadzieję, że i w tym roku uda się podpatrzeć pierwsze lekcje nauki latania...

a przy okazji zapraszam Was na Candy u Lemoncraft


oraz na zabawę u Katki


Pozdrawiam
Agea

25 komentarzy:

  1. Takie gniazdko to cudowny widok :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale masz fajnie:) Lepszego punktu obserwacyjnego nie można chyba mieć:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Podobno niesie szczęście...

    OdpowiedzUsuń
  4. Brudne szyby to niestety mały minus takich ptasich lokatorów. U mnie zadomowiły się na oknie korytarzowym. I chociaż sąsiedzi chcieli usunąć gniazdo nie pozwoliłam, brudne okna dzielnie szoruję, a jaskółeczki mogą spokojnie chować młode.

    ps. Masz świetny widok z okna. No i piękna pogodę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to dobrze, że trafiły właśnie na Ciebie:)
      sprzątanie to najmniej przyjemna część:)
      ale fajniutko, że są:)

      Usuń
  5. Cudowny poranek! Piękne czysta niebo ! :) Zupełnie jak umysł z rana :) Dziękuję Ci za zapisanie się na Candy, jest mi bardzo miło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam Kasiu,
      oby więcej takich poranków bywało:)

      Usuń
  6. Uwielbiam obserwować ptaki! Zawsze mnie to uspokaja i wprawia w dobry nastrój ;) ach!

    OdpowiedzUsuń
  7. 13 post, to zabrzmi nie miło. Jednak wiem co to jest obcowanie z ptakami, bo zimą karmiłam stadko około 300 sztuk. Sprzątałam po nich 3 tygodnie. W tym roku wszystko obłożę folią.
    Muszę jednak powiedzieć, że jesteś wybranką. Gniazdujące jaskółki (widać, że oknówki) przynoszą szczęście i radość w domu. Wiedziały, że ich nie przegonicie. Jednak co na to Kiciuś?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehe, to tylko liczba 13:)
      chyba też następnym razem położę folię, bo będzie łatwiej sprzątać. To prawie tak jakby mieć własnego ptaszka, tylko, że ten żyje jak chce, robi co chce i kiedy chce.
      Co na to Pan kiciuś...z roku na rok się do nich przyzwyczaił, można by powiedź, że dogląda je, a one nawet nie uciekają jak wskakuje na parapet. Zasiada jak posąg i wpatruje się, wpatruje się, wpatruje się...jak zahipnotyzowany.
      Ma swoje dwa punty obserwacyjne - jeden w pokoju a drugi na balkonie...nie da się ukryć, że jest to dla niego atrakcja, bo przecież ile można spać.
      Teraz nie ma lekko, bo pańcia jest całe dnie w domku, więc ciągle się coś dzieje:)

      Usuń
  8. ale ładniutko:))))))))))
    no no no takiego ptaszka wylatującego z gniazda nie widzi się zbyt często:)
    buziaki:*

    OdpowiedzUsuń
  9. FAJNE FOTKI,CUDNE PTASZKI-NIECH TRWA LATO.POZDRAWIAM

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękne zdjęcia i sliczna jaskółeczka.
    Przyznam, ze bardzo kreatywny blog, jest co przeglądać:)
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo się cieszę i zapraszam:)

      Usuń
  11. Jakie one zabawne:)) Lubię jaskółki, nie dziwię się że kiciuś lubi na nie patrzeć jak zahipnotyzowany, bo ja sama też tak miewam :)
    Urocze fotki:)

    OdpowiedzUsuń
  12. zazdroszczę ptaszka, wytrzymałabym obsrane okna za takiego przyjaciela przy oknie:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i pozostawione słowa...

Copyright © 2016 Agea Happiness-Moje Pasje , Blogger