czwartek, kwietnia 11, 2013

Ku naturze...domowe SPA

Dziś zaświeciło słońce...w końcu...huraa
Zachmurzone niebo nie wpływa na mnie najlepiej, więc jeszcze w weekend próbowałam poprawiać sobie humor robiąc małe domowe SPA. Zainspirowałam się przepisami ze "Smaków szczęścia" Agnieszki Maciąg i tak powstało kilka nowych mikstur.
Ale na dobry początek nie obyło się bez śniadania. Ostatnio tak się nad tym zastanawiałam, że postanowiłam zapisać się do Pani dietetyczki, z niecierpliwością czekam na wizytę i psychicznie staram się przygotować do tego z czego będę musiała zrezygnować. Ale może wyjdzie mi to w końcu na dobre...




teraz królują niezapominajki


A skoro dzień się dla mnie rozpoczął, to dla kiciusia oznaczało to porę na słodki sen



No nic, można i tak, Ja na początek zaczęłam od ust...mniammm...

Odżywcza maseczka na usta to połączenie 1 łyżeczki miodu (najlepiej jasnego) z kilkoma kroplami oleju sezamowego. Maseczkę nakłada się usta i trzyma co najmniej 15 minut.

A później przyszedł czas na całą buźkę

Maseczka oczyszczająco-odżywcza to połączenie 2 łyżek płatków owsianych wymieszanych z wodą , łyżeczki jasnego miodu, kilku kropel oliwy i octu jabłkowego. Taką mieszankę trzymamy na twarzy przez około 20 minut.
Doczytałam, że maseczka nie jest polecana osobom, które mają problemy z pękającymi naczynkami krwionośnymi, mają wrażliwą skórę lub cierpią na astmę. Doskonale nadaje się dla osób, które mają cerę tłustą, mieszaną lub ze skłonnością do wyprysków.

Na wieczór zostawiłam całe ciało...powstał pelling



Peeling do ciała. Ten dzisiejszy składa się z soli morskiej, oleju z pestek winogron oraz kilku kropli olejku lawendowego:)

i żeby było już całkiem SPA-mowo
 zrobiłam wywar z suszonych róż, który posłużył mi do kąpieli




Dużą ilość płatków róż umieściłam w garnku, zalałam wrzątkiem i gotowałam przez 5-10 minut. 
Intensywny wywar po przecedzeniu wlałam do kąpieli...
 ............
Tyle by było na dziś przyjemności.
Dobrze, że za chwilę nadchodzi kolejny weekend
............................
 a na koniec, jeśli macie jeszcze ochotę -  Inspiracje

Pozdrawiam
Agea


27 komentarzy:

  1. No i znowu się czegoś nowego dowiedziałam. Serdeczne dzięki za tyle wiedzy.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jaki miły dzień :) Ja też lubuję się w takich kosmetykach :) A co fajne - pracuje w firmie kosmetycznej, więc mam dostęp do wielu surowców. Jeżeli chodzi o peeling - spróbuj użyć cukru zamiast soli - mniej podrażnia i mniej wysusza skórę. Dodatkowo mocniej peelinguje, a nie każdy to lubi. jednak na nogi i pupę jest idealny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zazdroszczę,
      w przepisie właśnie podany był cukier albo sól, i pomyślałam, a co mi tam spróbuję dziś z solą,...
      ale następnym razem będzie słodko...

      Usuń
  3. Ależ u Ciebie jest przytulnie, Koleżanko po fachu! Pozwolisz, że od czasu do czasu tu zajrzę?
    Gratuluję pięknego bloga! Pozdrawiam!:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oczywiście i cieszę się, że do mnie trafiłaś:)
      dziękuję

      Usuń
  4. 200% SPA - wspaniały dzień dla siebie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i warto go dla siebie wygospodarować:)

      Usuń
  5. fajnie spa sobie zrobiłaś , a o stewii nie słyszałam chetnie spróbuje , choć nie słodzę ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. słyszałam, ze jest też w formie płynnej np. do ciast

      Usuń
  6. Super post, poczułam się po nim odświeżona, przez samo patrzenie na te cudne zdjęcia^_^ Uściski.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehe, to dobrze, ale na prawdę warto wypróbować:)

      Usuń
  7. Zaintrygowała mnie Twoja maseczka :) Muszę wypróbować^^

    OdpowiedzUsuń
  8. Wspaniałe spa! Dziękuje, że się podzieliłaś przepisami na maseczki - z tej na usta skorzystam na pewno!
    Nie słyszałam wcześniej o stewii i też muszę wypróbować!
    Miłego weekendu :)

    OdpowiedzUsuń
  9. jestem naprawdę pod wrażeniem...te domowe kosmetyki wyglądają wspaniale, tylko czy znajdę czas????ale może kiedyś się uda...:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Czasami trzeba zrobić sobie dobrze ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oczywiście, życie jest za krótkie:)

      Usuń
  11. słyszałam o stewii, zastanawiałam się czy oprócz tego, że jest słodka, ma jakiś inny smak...?

    OdpowiedzUsuń
  12. stewia zastosowana w zbyt dużej ilości daje odczucie cierpkości i mentolowego smaku (coś podobnego do pasty do zębów), jeżeli upieczemy ciasteczka i zamiast cukru krystalicznego zastosujemy zakupioną stewię ciasteczka będą się łamać, a jeżeli zjemy ich pół blaszki na języku pozostanie nam dziwne odczucie :) jako technolog stwierdzam wątpliwości w stosowaniu stewii, po konsultacji z autorytetami, pozostawiłyśmy z koleżankami kwestie zastępowania normalnego cukru - stewią (słodzikiem). Jeżeli chodzi o aspekt zdrowotny, mówi się o bezpiecznym wpływie na zdrowie. Jednakże dawka dziennego spożycia została ustalona (bodajże 4mg/kg masy ciała). Co powinno dać nam dużo do myślenia :)
    Aha... i jeszcze coś. Ostatnio w sklepach można zakupić stewię w słoiczku. Jest to stewia na nośniku maltodekstrynie. W efekcie kaloryczność tego słodzika jest zbliżona do normalnego cukru :) Przepraszam za takie wypracowanie, ale może komuś się przyda:))Pozdrawiam gorąco i polecam zainteresować się OWSEM :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Wygląda na to, że kociak też czuje się jak w spa, kocim oczywiście:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Jestem już po śniadanku, ale ten chlebek z twarożkiem i kiełkami...aż chce się go zjeść. Bardzo jestem ciekawa tej książki Agnieszki Maciąg, zastanawiałam się czy jej nie kupić

    OdpowiedzUsuń
  15. jaaaaaka kanapka pyszna!!!! :)
    kot cudownie idealny :)
    w ogóle taki kobiecy tez post! :) sensualny!

    OdpowiedzUsuń
  16. Pięknie tu u Ciebie:) Będę zaglądac!

    OdpowiedzUsuń
  17. Ciągłe poprawianie sobie humoru to rzecz ważna bardzo - przyciąga pozytywną energię :)))

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i pozostawione słowa...

Copyright © 2016 Agea Happiness-Moje Pasje , Blogger