niedziela, 22 kwietnia 2012

Ktoś tu ma imieniny

Dziś mężuś obchodzi imieninki z tej oto okazji wypróbowałam nowy przepis na muffinki. Wyszło słodziutko a to za sprawą lukru. Nie mogłam się powstrzymać - mimo iż w planach miałam przejście na jakąś małą dietę.


Nie udaje się, bo jest tyle dobrych rzeczy, które można zrobić. Wczoraj wykorzystałam też przepis na pizzę, którą zrobiła kiedyś sąsiadka dla naszej rodzinki. 
Zapragnęłam mieć przepis i mam.


Za oknem słoneczko, kwiatki na balkonie rosną sobie powolutku. Tydzień temu oprócz lawendy zakupiłam jeszcze jednego, niestety zbyt szybko pozbyłam się doniczki z nazwą i teraz nie wiem co mam.


Może ktoś podpowie?:) Przeszukałam internet i jeszcze nie udało mi się znaleźć.


W tym tygodniu na przekór temu co działo się w pracy ubrałam się w radosne kolory, 
a mój naszyjnik został dotknięty przez kilkanaście dzieci:)
Dziwne uczucie kiedy wszyscy chcą dotknąć coś co nosisz na sobie. 
Chociaż przez te kilka lat trochę się do tego przyzwyczaiłam:) 


Na koniec jeszcze dedykacja imieninowa dla mężusia:)



Pozdrawiam
Agea

w poprzednim poście pisałam o

sobota, 21 kwietnia 2012

My first book for kids

Za oknem piękna pogoda, kiciuś wyleguje się na balkonie, troszkę zdziwiony obecnością nowego sąsiada czyli drugiego kotka oraz latającymi nad jego głową ptaki, które chyba uwijają swoje gniazdko gdzieś na bloku:) 
A ja sobie siedzę bielę, tak tak, ktoś mi mówił, że to wciąga i wciągnęło mnie na dobre, teraz jestem na etapie kuchennej półki i ....gitary. Sama jestem ciekawa efektu końcowego, troszkę to ryzykowne ale chyba uzależniłam się od białej farby i nie potrafię sobie odmówić sprawdzenia jak to będzie.
Dziękuję za miłe komentarze pod ostatnim krzesełkowym postem, tutorial z ich powstania wrzuciłam już na drugiego bloga. Dziś pokażę dziecięcą książeczką, którą ostatnio uszyłam. To moja pierwsza książka w planach mam jeszcze inne, takie miałam noworoczne postanowienia i powoli udaje mi się realizować. Hurraa
W roli głównej Cyferki, przyznam, że momentami nie było łatwo, a przyszywanie guziczków - troszkę ich było też zajęło sporo czasu:)


 












Dziś w nastroju


Pozdrawiam
Agea

a we wcześniejszym poście pisałam o


niedziela, 15 kwietnia 2012

Poświąteczne robótki

Witajcie,
na wszystko ostatnio brakuje mi czasu, tyle różnych myśli chodzi mi głowie a tu doby brakuje na działanie. W każdym razie dziś szybciutko pokażę co udało mi się wytworzyć. Jeszcze przed świętami zaczęłam szyć okrycia na krzesła, a że sztuk posiadam sześć to dopiero wczoraj udało mi się wszystko ukończyć. 
Więc dziś mogę już cokolwiek ukazać:)





 Święta minęły spokojnie chociaż trochę podróżniczo, od maminki dostałam pyszne domowe ciacha


a od drugiej maminki dużo sadzonek i dzięki temu zmobilizowałam się 
do zrobienia wiosennych porządków na balkonie



i nie mogłam się powstrzymać gdy zobaczyłam w sklepie lawendę, po prostu musiałam ją mieć


Na koniec jeszcze kiciuś, biedaczek wczoraj niestety miał "męski zabieg" 
i teraz grzecznie śpi


Pozdrawiam Was
Agea

a we wcześniejszym poście pisałam o

piątek, 6 kwietnia 2012

Świąteczne wypieki

Witajcie,
jak u Was przebiegają przygotowania do świąt?
Ja upiekłam dziś trzy słodkości, od 7 rano w kuchni unosił się zapach pieczonych jabłek i śliwek. 
Było bardzo ciepło i słodko. 
Zdążyłam wczoraj uszyć cztery okrycia na krzesła, które pokażę zaraz po świętach - będzie beżowo - błękitnie i biało - ostatnio to połączenie barw mnie zauroczyło. Zrobiłam też małe wiosenne porządki na blogu. Mam nadzieję, że nowa szata graficzna przypadnie Wam do gustu:)




A jakie słodkości zagoszczą u Was?

Wszystkim odwiedzającym życzę radosnych Świąt i pogodnego wiosennego nastroju:)

Pozdrawiam
Agea

a we wcześniejszym poście pisałam o

środa, 4 kwietnia 2012

Wielkie poduszkowce i powtórne losowanie

Jak dobrze, że już środa, cieszę się bo od jutra mam wolne. Hurra
Dziś dzielnie, bez znieczulenia przeżyłam kolejna wizytę u dentysty, więc z wielką ulgą i brakiem bólu będę mogła coś skosztować podczas świątecznych dni.
Mam nadzieję, że przez te dwa dni uda mi się jeszcze coś zdziałać w kwestii szyciowej i scrapowej. W planach mam pokrowce na krzesła, materiał skrojony teraz tylko ... konkretne działanie. Oby nie zabrakło mi weny.
Tak jak obiecałam we wcześniejszym poście dziś pokażę poszewki na poduchy, na razie uszyłam dwa poduszkowce i jednego jaśka. Czekają na mnie jeszcze 3 bardzo duże, puchate sztuki, niestety powstrzymuje mnie tylko brak materiału. 



Nie będę przedłużać, bo wiem, że niektórzy czekają na powtórne losowanie, niestety zdobywczyni nagrody głównej się nie zgłosiła od 21 marca, więc dziś przeprowadziłam kolejne losowanie wśród wcześniej zgłoszonych osób.

I tak, ta dam, zwyciężczynią tegoż notesiku

zostaje....
Sabik 
z Malachitowej Łąki

Gratulacje !!!

Kochana czekam na dane adresowane pod adresem agea.happiness@gmail.com

W ramach kuchennych inspiracji miesięcznych mężuś przygotował

przepis dodałam na drugiego bloga

Na koniec mój szalony kiciuś, który w ostatnim czasie można by rzec chodzi po ścianach i przekręca wszystkie ramki od obrazów, tu wyjątkowo przyłapany na spaniu...


Pozdrawiam
Agea

niedziela, 1 kwietnia 2012

Wielkanocno i karteczkowo

Witajcie,
najwyższy czas na wykonanie i wysłanie świątecznych kart. W tym roku jakoś wolno mi to szło, na szczęście udało się stworzyć chociaż kilka sztuk. Nie wiem jak u Was ale u mnie pogoda był tak zmienna, że aż strach było wyjść z domu: deszcz, śnieg, grad, wiatr, słońce... na szczęście ostatnie godzinki dały już tylko słońce.
Jakiś czas temu ogłosiłam wyniki candy, niestety nie zgłosiła się do mnie jeszcze główna zwyciężczyni - więc w najbliższych dniach przeprowadzę kolejne losowanie.
Przez te kilka dni udało mi się nawet coś uszyć ale o tym w następnym poście a dziś będzie wyjątkowo scrapowo.








Wyszło troszkę skromnie:)
I jeszcze jedna urodzinowa karteczka


Moje drogie w weekend nie zabrakło też słodkości, dziewczyny zapraszam na szarlotkę,
przepis wrzuciłam tu

Ciasto jest pyszne, po wyjęciu z lodówki posypuję cukrem pudrem i wkładam na kilka sekund do mikrofali  - jest po prostu boskie -

Na koniec przydałoby się coś dla ucha


Pozdrawiam
Agea

a we wcześniejszym poście pisałam