poniedziałek, 26 marca 2012

Coś kociego i nie tylko

Dziś rzeczywiście będzie coś kociego, od pewno czasu po głowie chodził mi pomysł na legowisko dla naszego kocurka. Co prawda wcześniej posiadał swoją miejscówkę ale pomyślałam, że coś nowego też by się przydało. Na początku myślałam o zakupieniu starej drewnianej skrzynki, ale jak się okazało cena nie wiele odbiegała od nowej i tak udało mi się odnaleźć na allegro idealny rozmiar, który pasować będzie w koci zakątek. Jedyne co musiałam zrobić to wybielić, zrobić napis i uszyć poduchę. Zamierzenia się udały i dziś mogę już ją zaprezentować.





No dobrze, oprócz kociego wytworu przemalowałam coś jeszcze, chociaż wahałam się czy to uczynić,  klepsydra jednak została poddana skromnej metamorfozie. Nie mogło zabraknąć delikatnego elementu nadmorskiego, który jak na razie jeszcze mi się nie znudził:)
Wcześniej klepsydra wyglądała tak
 a tu już odmieniona



Słoneczko wyjątkowo mocno świeciło, niebo było idealnie błękitne i nie wiem jak u Was ale u mnie kwiatki pięknie rozkwitły i cieszą oko:)


jak dobrze, że jest już wiosna


Dwie paczuszki candy już wysłałam, czekam jeszcze tylko na dane od Edytty, mam nadzieję, że do środy się uda, jeśli jednak nie przeprowadzę kolejne losowanie:)

Pozdrawiam
Agea

a we wcześniejszym poście pisałam o

niedziela, 25 marca 2012

Stara niciarka po mojemu...

Szkoda, że weekendy są tak krótkie. Dzięki pięknej pogodzie udało mi się umyć okienka, zrobić małe porządki a nawet spotkać się z przyjaciółką na małą kawkę i ciacho.
Cieszę się, że ukończyłam jeszcze dwa zaplanowane wytworki. Przez zębowe przeboje myślałam, że marcowe zamierzenia się nie powiodą, na szczęście udało się:)
Wytworki były bielone, dziś pokażę jeden z nich. Drugi musi poczekać na obfotografowanie:) hehe
Stara niciarka po mojemu...








... przed malowaniem wyglądała tak



Na koniec będąc w wiosennych klimatach


Pozdrawiam
Agea

a we wcześniejszym poście pisałam o
dziecięcych dekoracjach

sobota, 24 marca 2012

Coś dziecięcego

Dziś pogoda sprzyjała pracy i dzięki temu udało mi się ukończyć projekt dziecięcy. Zestaw w delikatne błękitno - różowo - białe paseczki. Powstał przybornik, który można przywiązać do łóżeczka, koszyczek wiklinowy z wkładem, ptaszki, serducha i pudełeczko.






Słoneczko dziś tak świeciło, że prawi wszystkie kwiatki już się rozwinęły i teraz w domku unosi się ich delikatny zapach


Dotarła też do mnie paczuszka z wygraną w Galerii UHK, śliczne papiery, tekturki, stempelek, tasiemki, kwiatki, ćwieki i inne cudne dodatki - już wiem jak je wykorzystam - teraz potrzebny jest tylko wolny czas:)


Dziękuję Galerii za cudeńka:)

Na koniec coś dla ucha


Pozdrawiam
Agea

a we wcześniejszym poście
ogłosiłam wyniki mojego Candy

środa, 21 marca 2012

Wyniki candy

Właśnie wróciłam do domku po kolejnej wizycie u dentysty i jestem gotowa aby ogłosić wyniki mojego wiosennego candy:)
 Dziękuję wszystkim za zabawę i witam również nowych obserwatorów:)


Pragnę ogłosić iż zwyciężczynią została Edytta  
i to do niej powędruje ten oto notesik


Wśród obserwatorów zwyciężczynią została Renata Małek
do niej poleci malutki zielony podręczny notesik


I jeszcze jedno losowanie - dla odwiedzających i komentujących
zwyciężczynią została Justyna
do niej powędruje również malutki błękitny podręczny notesik


Dziewczyny, czekam na wasze dane adresowe do przyszłej środy pod adresem
agea.happiness@gmail.com

Pozdrawiam
Agea

poniedziałek, 19 marca 2012

Wiosna 2012

I dzień wiosny zbliża się dużymi krokami, już za dwa losowanie w moim Candy, zapraszam jeszcze tych, którzy nie mieli okazji zapisania się i tym, którzy z chęcią przygarną notesik. Dodatkowo przygotowałam dwa małe upominki, które rozlosuję wśród obserwatorów bloga i komentujących.


Troszkę mnie ostatnio nie było, zaatakował mnie straszny ból zęba, który uniemożliwił mi normalne funkcjonowanie. Niestety leczenie nie pomogło i teraz jestem już pozbawiona sławnej "ósemki" czyli zęba mądrości. Mam jednak nadzieję, że mimo jej braku będę cokolwiek mogła dalej szyć, scrapować...hehe
W międzyczasie starałam się jednak coś wytworzyć, po drodze był dzień kobiet, urodzinki męża, odwiedzinki u rodzinki



 Z okazji 33 urodzinek zaczęłam robić albumik dla męża ale ból zęba był tak wielki, że momentami nie mogłam zebrać myśli i przerwałam chwilowo - muszę jak najszybciej to naprawić...

Postawiono przede mną wyzwanie w postaci zestawu do dziecięcego pokoju, to nie wszystkie wytwory do kompletu, ponieważ rodzą się nowe pomysły...
dziś przedstawiam ich pierwszą część






Ten weekend był wyjątkowo ciepły i słoneczny, aż szkoda by było go spędzić tylko w domu. Dla kiciusia a  tym samym i dla nas rozpoczął się sezon spacerowy - mogłoby być tylko bardziej zielono...


I jeszcze dedykacja dla ukochanego, bo na ten albumik musi jeszcze chwilę poczekać

Pozdrawiam wszystkich
a w szczególności tych już bez "ósemki"

Agea

środa, 7 marca 2012

Nasz Dzień

Z okazji Naszego Dnia życzę Nam samych szczęśliwości. 
Upiekłam już dziś czekoladowe muffinki, tego dnia nie powinniśmy sobie niczego żałować. 
Relaks jak najbardziej jest wskazany:)
Aby ubarwić ten dzień stwierdziłam, że dodam kilka drobnych ozdobnych elementów...




Dobra orzechowa herbatka...



 ciekawa książka również jest wskazana, znalazł ją na targowisku u starszej Pani, która sprzedaje książki:)
W chwilach zwątpienia lubię powracać do wydań Dale Carnegie, zawsze po przeczytaniu nabieram energii do działania. Pierwszy raz poznałam jego twórczość na zajęciach z komunikacji interpersonalnej, to był zdecydowanie dobrze spożytkowany czas.


A tu jeszcze w ręce wpadło mi takie wydanie książki... nie mogłam przejść obojętnie...

 A skoro już o przyjemnościach, posiadam w domku dwie miniaturkowe doniczki, które wcześniej były mieszkankiem dla roślinek akwariowych, dziś roślinki są oczywiście tam gdzie powinny a doniczki zostały, jedna z nich została już prze ze mnie spożytkowana:)


 Na koniec nie może zabraknąć czegoś dla ucha


Pozdrawiam
Agea

a we wcześniejszym poście pisałam o
okładkach na książki

niedziela, 4 marca 2012

My books, my colours

Jak szkoda, że weekendy są tak krótkie. Tyle rzeczy do zrobienia, a tak mało czasu. Dobrze, że zbliża się wiosna i dzień będzie trochę dłuższy być może wtedy po pracy uda się jeszcze  z czym podziałać, bo czuję mały zimowy niedosyt.
Dziś rano odwiedziłam pchli targ i wypatrzyłam starą klepsydrę, na początku pomyślałam o jej odnowieniu, ale chyba jeszcze się nad tym zastanowię a może i Wy coś podpowiecie. 
Upolowałam też drewnianą niciarkę i nie mogę się doczekać kolejnych wolnych dni aby poddać ją bieleniu.
Po przyjeździe z rodzinnych stron udało mi się zrobić tylko jedną rzecz, która od dawna chodziła mi po głowie - okładki na ulubione książki, jak na razie tylko kilka sztuk ale w kolejce czekają jeszcze powieści Paulo Coelho, do których bardzo lubię wracać. 




A na koniec trochę energetycznych zdjęć, od maminki dostałam włóczki w bardzo radosnych kolorkach:)
Trzeba będzie zacząć działać i w tej kwestii...


Zapraszam Was jeszcze na moje Candy
losowanie w I Dzień Wiosny:)

Pozdrawiam
Agea

a we wcześniejszym poście pisałam
o albumie na 18 urodziny