niedziela, 30 września 2012

W okolicznościach przyrody

Gdyby weekend trwał 5 dni...to było by bosko...a że tak nie jest...to radzę sobie jak mogę.
Dziękuję wszystkim za komentarze pod ostatnim postem. Na pewno będę wspominała o tym co udało mi się wyczytać i zdziałać. Książkę czytam z zapartym tchem, dawno tak dobrze mi się nie czytało.
Poranne "5 cennych minut" - zażywam w czasie drogi do pracy i dobrze mi z tym. 
Powoli, powoli....w głowie rodzą się nowe pomysły do realizacji...
Dziś korzystając z pięknej pogody wybraliśmy się z mężem na przejażdżkę rowerową choć w zamyśle miałam zdjęcia dwóch skromnych wytworów a na koniec jakieś pyszne lody (w końcu dziś Dzień Chłopaka) Psss...Powoli mężuś zamienia się w fotografa, ale mi to zupełnie nie przeszkadza:)))





"Lawendowe zapiski ogrodnika"









Przygotowałam dla Was "ziołową zagadkę", cóż to może być???

.....
pozdrawiam
Agea

25 komentarzy:

  1. PIękny ten ogrodniczy zapiśnik:-)
    A kwitnie Ci zapewne bazylka...tzn bazylia:-))
    pozdrówka!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a nie:) hehe, bo to mięta, chociaż rzeczywiście jak sobie przypomnę moją przez chwilę kwitnąca lawendę to jest pewne podobieństwo:)

      Usuń
  2. o rety jakie piękności :) powiedz że to dla mnie ;)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak kochana, to dla Ciebie:))) ale nie wiem jak mi wybaczysz ten długi czas oczekiwania...

      Usuń
  3. Przepiękny notes. A ten kwiat to chyba pokrzywa?;/

    OdpowiedzUsuń
  4. Cudne! Zakochałam się w pierwszym notesie. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zapiski ogrodnika są świetnym pomysłem,że też na to nie wpadłam:))Pierwszy też uroczy!

    OdpowiedzUsuń
  6. śliczne sa te zdjecia,
    i prace naturalnie :)

    i tabliczka z październikiem! BOSKA


    pozdrawiam gorąco!
    http://prettyunreality.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. świetny pomysł i wspaniałe wykonanie, podrawiam

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i pozostawione słowa...