piątek, sierpnia 31, 2012

Nostalgicznie, romantycznie i jakoś tak

Nostalgicznie, romantycznie i jakoś tak
Szczęśliwy, kto w twych oczu przegląda się niebie,
Szczęśliwy dwakroć, kto wzdycha do ciebie,
Lecz najszczęśliwszym tego ja ocenię,
Co swoim twoje obudził westchnienie.
Aleksander Fredro "Do L."


Troszkę romantycznie dziś zaczęłam i niech tak sobie pozostanie. Tak sobie wymarzyłam.
 A może ktoś z Was zgadnie cóż to za kwiat został uwieczniony na zdjęciu przez mojego mężusia.
Przyszła mi właśnie taka myśl - wśród tych którzy odgadną, wybiorę osobę dla której przygotuję małą niespodziankę:)
Jak świętować to świętować.
Mimo ciężkiego tygodnia pracy jakoś się dziś trzymam, a to już 3 z przodu się pojawiła. Oj tak, tak, jak ten czas szybko leci, za szybko, zdecydowanie.
I wiecie, dziś w pracy odkryłam, że koleżanka również urodziła się tego dnia.
Fajnie mieć tak jakby pokrewną duszę:)))
I jeszcze coś dla ucha


A dziś czeka Nas Pełnia:)))

Pozdrawiam
Agea

PS. malutka podpowiedź co kwiatków, zdjęcie makro, wszyscy je znacie i  kojarzą się z końcem lata i początkiem jesieni:)

w we wcześniejszym poście pisałam o
kobiecych przyjemnościach

wtorek, sierpnia 21, 2012

Kobiece przyjemności

Kobiece przyjemności
Czasami miło jest zrobić coś dla siebie. Happyholic zaproponowała na przykład aby sierpień był miesiącem kobiecości. Stwierdziłam, że skorzystam z tego wyzwania, choć pewnie nie wszystko co sobie założyłam uda się zrealizować akurat w sierpniu. Ale staram się.
Dziś więc będzie kobieco, zaglądając do Was w odwiedziny napotkałam Nimfvirti i tak mi się spodobał jej naszyjnik "Alice in Wonderland", że zapragnęłam go mieć, ale niestety chyba nie jest to możliwe. Więc Zainspirowałam się nim i korzystając z tego co mam w domku zrobiłam dla siebie coś troszeczkę podobnego. 
Niebieskości cały czas za mną chodzą:)





A skoro miesiąc kobiecości, to obiecałam sobie, że postaram się częściej odziewać w sukienki. 
Tą otrzymałam od mamy więc tym bardziej jest dla mnie wyjątkowa:)
 



Pozdrawiam i zabieram się do tworzenia obiecanych wytworów
Agea

a we wcześniejszym poście pisałam o 

poniedziałek, sierpnia 20, 2012

No to jeszcze raz wyniki candy

No to jeszcze raz wyniki candy
Pierwszy dzień w pracy sprawił, że po powrocie do domu i obiadku po prostu zasnęłam.
Nie wiem być może ten szaleńczy upał się do tego przyczynił, ale myślę że ilość informacji i przydzielonych zadań powaliła mnie na nogi. Na szczęście już się obudziłam i na początek zacznę troszkę łąkowo...


Moi Drodzy, dziś otrzymałam wiadomość od pewnej przemiłej osóbki, że prosi o przekazanie swojej nagrody w inne ręce. Rozumiem i tak też czynię:)))
Ponieważ I nagroda została już wysłana i mam nadzieję, że lada dzień dotrze, o tyle druga zwana nagrodą dodatkową czyli notesik

 powędruje tym razem do
Jeśli oczywiście będzie chciała go przyjąć:)))

Pozdrawiam
Agea

a we wcześniejszym poście pisałam o

niedziela, sierpnia 19, 2012

Małe letnie przemiany

Małe letnie przemiany
To chyba ostatni post urlopy. Będzie mi brakowało wszystkich poranków z ciepłą herbatką, kakaem, czy kawką. Ze śpiewem ptaków, dobrym filmem, szyciem, scrapowaniem...
Wiem, że w pracy zatroszczą się o to, żebym się nie nudziła, ale same rozumiecie to nie to samo.
Dziś zacznę od kwiatków, które przetrwały tydzień i były włożone do mojego świadkowego bukieciku. Nie wszystko przetrwało, ale stwierdziłam, że nie wyrzucę kwiatków skoro mają w sobie jeszcze tyle uroku. Teraz chwilowo i w domu mam mały lawendowy kącik.


Robiąc kilka rzeczy na wesele siostry zapomniałam na chwilę o domowych dekoracjach. Nie obyło się również bez mycia okien. Jak ja nie lubię brudnych okien...
Kiedyś w postanowieniach napisałam, że przynajmniej 4 razy w roku coś zmienię. I chyba nadszedł ten czas.
Chciałam świeżości, kiedyś zakupiłam 1,5 m błękitnego paskowego materiału i kiedyś też zakupiłam w SH lniane prześcieradło. Małe łączenie i powstało coś takiego.



Oczywiście nie poprzestałam na tym, wyciągnęłam ze swojej szafy powłoczkę zakupioną również w SH, wtedy mnie tak urzekła, że nie mogłam się powstrzymać i zakupiłam ją. Kolor czarny połączony z jasnym brązem i do tego napisy. Początkowo w planach miały powstać z niej zasłonki, ale stwierdziłam, że w niedużym pokoju czerń jeszcze bardziej go pomniejszy więc powstały poszewki na poduchy.
Poduchy dwustronne, z jednej strony czarne z drugiej brązowe.



i na koniec jak dla mnie dosyć odważny krok, popsułam wczoraj ikowską lampę na rzecz małej metamorfozy. W momencie niszczenia miałam mieszane uczucia. Ale później już jakoś poszło.
Biały materiał to ten sam który użyłam do zasłonek.




Jakiś czas temu szyłam dla Pauli torbę i poszewką na jaśka, a w zamian za to otrzymałam od niej dwa pudełka i serducho. Wszystko takie jakie sobie wymarzyłam. Dziękuję Paulo:)




Na koniec jeszcze kilka moich przerobionych wcześniej pokojowych dodatków


 I mój kiciuś wypatrujący jaskółek (już od trzech lat zakładają sobie gniazdo przy naszym oknie w drugim pokoju - kot nie jest im straszny)



Nie może też zabraknąć muzycznego akcentu, inspiracja z wczorajszego filmu "U Pana Boga za piecem"



Pozdrawiam
Agea

a we wcześniejszym poście pisałam o
wynikach letniego candy


piątek, sierpnia 17, 2012

Wyniki Letniego Candy

Wyniki Letniego Candy
Witajcie, wiem, że niektórzy z niecierpliwością czekają na wyniki mojego letniego Candy.
Dzięki waszym wpisom mogłam Was odwiedzić i poznać.
Jestem mile zaskoczona ilością zgłoszeń, dlatego postanowiłam, że nagrodzę jeszcze jedną osobę dla której wykonałam drugi notesik.

I nagroda

powędruje do
Wioli z bloga Pod numerem czwartym

II nagroda

 
powędruje do
Czary-maryś z konta FB

Dziewczyny czekam na Wasze adresy do przyszłego piątku pod adresem
agea.happiness@gmail.com

PS. wkrótce zapraszam na jesienne Candy

Pozdrawiam 
Agea

a we wcześniejszym poście pisałam o


czwartek, sierpnia 16, 2012

Ślubne wytwory szyciowe

Ślubne wytwory szyciowe
Pewnego dnia narodził się pomysł na prezenty dla młodych, było ich siedem, bo tyle lat temu się poznali. 
Aby młodzi mogli odnaleźć dla siebie ślubne niespodzianki przygotowałam dla nich List ze wskazówkami.
List umieściłam w uszytej filcowej kopercie:)


Jednym z prezentów był ten oto wytwór szyciowy.
Litery L-O-V-E mogą im służyć do sesji zdjęciowej, przytulania i oczywiście do tego do czego tylko chcą:)
Są puszyste i mają po 38cm wysokości:)
To kolejny prezent niespodzianka dla młodej pary:)
Starałam się jak mogłam, pierwszy raz tak naprawdę szyłam ślubne stroje dla królików. 
Można by powiedzieć, że było to dla mnie wyzwanie. Nie było łatwo z koszulą i kołnierzykiem oraz sukienką - ale jakoś podołałam, z resztą sami oceńcie.
Króliki urosły do ponad 40 cm:)))


 Pozdrawiam
Agea
Ps. już niedługo wyniki letniego Candy
a we wcześniejszym poście pisałam o 

środa, sierpnia 15, 2012

Ślubne wytwory scrapowe

Ślubne wytwory scrapowe
Dziś również będzie ślubnie. Para Młoda i Rodzice zostali już obdarowani więc mogę uchylić troszeczkę zdjęć z tego co udało mi się poczynić. Część z nich musiałam tworzyć w tajemnicy, trzeba było również zgromadzić sporo zdjęć. Na szczęście się udało:)
Nie będę Was męczyła dużą ilością zdjęć, dlatego pokażę troszkę a zainteresowanych szczegółami odsyłam na mój drugi scrapowy blog.
Jutro dodam trochę szyciowych niespodzianek:)))
Na początek karteczka z życzeniami ślubnymi dla Państwa Młodych



Jedną z niespodzianek ukrytych w pudłach był Album z młodości i narzeczenstwa



Stworzyłam również Album Ślubny




Księgę Gości do której można było napisać kilka słów dla Młodej Pary



oraz pudełko do Kartek, które Młodzi otrzymali od Gości


Młodzi poprosili mnie o stworzenie Albumów z ich młodości z podziękowaniami dla Rodziców




A na koniec jeszcze coś dla ucha, piosenka Państwa Młodych, stwierdziłam, że chcę ją mieć w swoich zasobach blogowych - dla zachowania muzycznych wspomnień z wesela:)


Pozdrawiam i zapraszam jutro
Agea

a we wcześniejszym poście pisałam o

wtorek, sierpnia 14, 2012

Lawendowe wesele mojej siostry

Lawendowe wesele mojej siostry
11 sierpnia moja siostra i szwagier powiedzieli sobie TAK.
Przygotowania do wesela trochę trwały a to za sprawą wymyślonych przez nas niespodzianek i dekoracji.
Pogoda piątkowa trochę przerażała, od południa strasznie padało i było bardzo ponuro. Wieczorem całą rodzinką pojechaliśmy na salę i zaczęliśmy ją dekorować. A pomagała nie tylko rodzinka ale i goście, którzy przyjechali wcześniej.
Rąk do pomocy było dużo, nadmuchanych balonów wyszło więc sporawo. 
Całe wesele miało akcenty lawendowe. Ogólnie przeważała biel i fiolet.
Maminki przygotowywały lampiony wypełnione plażowym piaskiem, muszelkami i lawendą, panowie napełniali balony powietrzem i nosili słoiczki z wodą w których miały znaleźć się białe róże i lawenda.
Planowaliśmy również przywieszenie girlandy na zewnętrznym tarasie, ale niestety poranna, sobotnia pogoda nie sprzyjała dekorowaniu, więc z mężusiem w strugach deszczu zrobiliśmy już tylko skromne wejście do lokalu.
Na szczęście po południu pogoda postanowiła się poprawić, zaświeciło słoneczko, które utrzymało się aż do końca poprawin.

Oprócz małych bukiecików z różami i lawendą, były również pełne bukiety  zasuszonej lawendy położone na dwóch krateczkowych obrusikach, które zdążyłam jeszcze uszyć tuż przed wyjazdem z domu.


 Wcześniej zamówiliśmy małe upominki dla gości, które przygotowała 
dla Nas Agnieszka z bloga Pierniczkowe wybryki



Zrobiłam też  napis z imionami młodych zawieszony na tiulowej girlandzie...




Mamy koleżanki przygotowały również przemiłą niespodziankę...


Piękne wydarzenie, piękny dzień, który na pewno zapadnie Nam wszystkim w pamięci.
I wiecie co, fajnie jest tak wspólnie dekorować:)))

W następnym poście opowiem o prezentach niespodziankach, które udało mi się stworzyć dla Nowożeńców:)

Pozdrawiam
Agea

a we wcześniejszym poście pisałam o 
Copyright © 2016 Agea Happiness-Moje Pasje , Blogger