sobota, 7 lipca 2012

Troszkę odkrytych staroci i coś na loterię

Uff jak gorąco, dobrze, że chociaż czasem słonko zajdzie albo spadnie deszcz, choć momentami jest nie do wytrzymania.
Nie wiem jak u Was ale u mnie o 7 rano, było już 27 C.
W ciągu dnia temperatura na balkonie potrafi dojść do 37 C, co nie jest normalne przynajmniej dla mnie. 
 Obiecałam mamie Maćka, że wykonam coś na loterię, stworzyłam mały notesik. 
Może ktoś z Was miałby ochotę się przyłączyć do akcji:)



tu podaję link do strony Maćka


Chciałam się jeszcze pochwalić zdobyczami z pchlego targu i nie tylko bo ostatnio z Rodzicami robiliśmy piwniczne porządki, kto kiedyś robił to wie o czym mówię. Różne ciekawe rzeczy można tam znaleźć i niecnie wykorzystać.
Książki zwłaszcza te stare robią na mnie duże wrażenie, będąc ostatnio na targu wypatrzyłam "Wypisy Polskie dla klasy pierwszej Szkół Gimnazyalnych i realnych" wydano ją we Lwowie w 1908
Tak, tak ma już 104 lata a trzyma się naprawdę dobrze.


 A domowa piwnica skrywała między innymi dzieło Dickensa, Bibliotekę Różdżkarza oraz kalendarz z 1985 roku, ho ho ile w nim porad...


Dzięki mamie i siostrzyczce zostałam też posiadaczką 6 tajemniczy kluczy, które wykorzystam do swoich prac, choć muszę je troszkę odświeżyć, może macie jakieś porady jak to uczynić.

Hmmm, ciekawe co otwierały...
Na koniec coś słodkiego, zrobiłam wczoraj tartę z porzeczkami i agrestem (przepis zaczerpnęłam stąd), to jedno z moich ostatnich ciast, bo zdecydowanie powinnam przejść na dietę.


nie może też zabraknąć kwiatków z pobliskiej polany


oraz mojego kiciusia

 
Mimo iż temperatury na balkonie są strasznie wysokie to kiciuś uparcie tam leży, staram się go zabierać aby nie dostał biedak jakieś udaru, ale oczekiwanie na kolegę "Stefana" jest silniejsze. Może ktoś zna jakiś sposób chłodzenia, w ciągu dnia kiciuś ląduje w wannie i jest lekko moczony tak aby woda dotarła do jego skóry. Wiem, że nie zawsze mu się to podoba, dlatego może polecicie coś innego, jego futerko jest teraz bardzo gęste (a takie powinno być raczej na zimę).

Pozdrawiam
Agea



14 komentarzy:

  1. Notatnik świetny!! tarta wygląda przepysznie, uwielbiam ciasta na kruchym spodzie;))
    Na kiciusia patrzeć nie można, ale faktem jest że gdzie by sie nie skryć jest mega gorrrąco!!!
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj tak, ale tak mi go szkoda:)))

      Usuń
  2. Śliczny notesik.
    Ja też mam sentyment do starych i bardzo starych książek.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ładny notesik. U mnie dzisiaj było 40 stopni.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie troszkę mniej, ale też dawało się odczuć:)

      Usuń
  4. Notes śliczny, ciasto smakowite,a klucze interesujące. Kotek wspaniały. Bardzo lubię koty, ale niestety nie posiadam.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. fajny stylowy notesik:) co do kluczy może coca cola? Kiedyś sorka na fizyce mówiła nam że to najlepszy odrdzewiacz.
    No ja nie rozumiem tych kotów, mój do mnie w nocy przychodzi i jeszcze pod kołdrę się chowa.

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękny notes! Moim domowym skarbem jest ,,Pan Tadeusz" wydany w 1926r.Ożywczej niedzieli życzę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zazdraszczam:))))
      Pani z j.polskiego mówiła, że każdy powinien mieć go w swoim domu:)

      Usuń
  7. Notesik jest prześliczny, klucze tajemnicze. Nie wiem czy właśnie to futro nie chroni kota przed upałem. Gdzieś, tylko nie wiem gdzie, czytałam, słyszałam. Tak mi w głowie zostało.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeśli tak by było to ok, bo boję się że jeszcze jakiegoś udaru dostanie:)
      na szczęście dziś już chłodniejsze dni:)

      Usuń

Dziękuję za odwiedziny i pozostawione słowa...