wtorek, 5 czerwca 2012

Troszkę filozoficznie

Dziś będzie troszkę filozoficznie, ot tak. 
Czasami w szkole tyle się dzieje, że aż głowa pęka...

Potrójne sito Sokratesa

Któregoś dnia pewien mężczyzna udał się do filozofa Sokratesa i powiedział do niego: „Słuchaj Sokratesie, muszę ci koniecznie coś opowiedzieć o zachowaniu twoich przyjaciół”.
„Czekaj – odparował Sokrates – muszę ci od razu przerwać. Czy pomyślałeś o tym, żeby to, co masz zamiar mi powiedzieć, przesiać wcześniej przez potrójne sito?”
A ponieważ mężczyzna patrzył na filozofa nie rozumiejąc, o czym mowa, Sokrates ciągnął dalej: „Tak, tak. Bo zanim otworzysz usta, powinieneś najpierw przesiać twoje myśli przez potrójne sito. Posłuchaj mnie dobrze! Pierwsze sito to Prawda. Czy sprawdziłeś, że to, co chcesz mi opowiadać, też jest całkiem prawdziwe?”
„Hm… nie sprawdziłem. Gdzieś tylko o tym słyszałem…”
„Ach tak! Zakładam więc, że przesiałeś twoje słowa przynajmniej przez sito Dobroci. Czy to, co chciałbyś mi powiedzieć, to coś dobrego ?”
Mężczyzna odpowiedział z ociąganiem: „Eh… niestety nie. Wręcz przeciwnie”.
„Aha! – zawołał filozof – więc przejdźmy teraz do trzeciego sita. Czy w tym, co chciałbyś mi opowiedzieć, jest w ogóle jakiś Pożytek?”
„Pożytek…? Niekoniecznie.”
„Więc lepiej nie mówmy już o tym!”, powiedział Sokrates, „Bo jeśli to, co chcesz mi powiedzieć, nie jest ani prawdziwe, ani dobre, i na dodatek nie ma w tym żadnego pożytku, to wolę o tym nie wiedzieć. A i tobie radzę o tym zapomnieć, i to najlepiej od razu.”

(przeł. D. Jakubowski, przypowieść podawana za Sokratesem, 470-399 p.n.e., Piquemal & Laguatriere, 2003-2004, s. 42-43)
 ***
Ale żeby nie było tak bez zdjęć, pokażę dziś odnowioną rameczkę, jedną z tych nie bielonych, choć pomalowanych, walczyłam z dobieraniem koloru i na szczęście wyszedł taki brąz jaki chciałam.


Truskawki ostatnio królują w naszym domku, 
nie wiem jak Wy ale ja ubóstwiam naleśniki z nutellą i truskawkami

W drodze do domku zakupiłam kwiatki, małe, delikatne i pachnące, ale niestety nie zapytałam się Pani o nazwę więc może ktoś podpowie jak mają na imię...


 Pozdrawiam i idę do Was w odwiedzinki
Agea

a we wcześniejszym poście pisałam o


17 komentarzy:

  1. Kwiat to Jaśmin (wg mojej mamy ;-) )
    Bardzo mi sie spodobała ta opowieść o Sokratesie. Jest pełna prawdy (chyba ją sobie na fb ukradne ;-) )
    A co do truskawek to ja wole ze smietaną i cukrem :D pycha :D
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ze śmietanką i cukrem to ja też czasami lubię zjeść:)
      dziękuję za imię kwiatka

      Usuń
  2. naleśniki tak mi sie spodobały, że zaraz zrobie :) ramka fajna - Sokratesa zapisuje :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Naleśniki mniami...ramka super...bardzo podoba mi się pomysłz gazecianym serduszkiem;)) a ten Sokarates ma rację, tylko że ludzie nie mają czasu na sito!!! a szkoda czasem;( Miłego wieczoru pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehe, no niestety ostatnio wielu ludzi nie ma czasu na nic:)

      Usuń
  4. Potrójne sito Sokratesa - warto zapamiętać :)
    i natchnęłaś mnie teraz, naleśniki z truskawkami i nutellą... mniam...

    OdpowiedzUsuń
  5. Kwiatki to na pewno jaśmin ;-) pachnie pięknie...

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękna opowieść i warto ja przekazywać dalej...jeszcze bardziej cenne jest nauczyć się stosować ją w praktyce :-) Pozdrawiam i łączę się w cierpieniach ostatniego miesiąca w szkole

    OdpowiedzUsuń
  7. Mhmm ale naleśniory ! Mam nutellę, truskawki sie znajdą,- więc pomysł na jutrzejszy obiad jest ! ;>
    Jaśmin rzeczywiście zawsze pięknie pachnie :)
    Spokojnej nocy,
    Maedlein ♥

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo mądre opowiadanko, koniecznie muszę je zapamiętać, tyle czasem niepotrzebnych słow wypowiadamy ;/
    naleśnikami pokusiłaś bardzo ;)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Kwiatki to jaśmin. Piękny krzew - polecam do ogrodu!

    OdpowiedzUsuń
  10. O tak jaśmin uwielbiam, swego czasu miałam przy domu krzew, jak on wieczorami bosko pachniał ! :)

    Historia bardzo mądra :) ja chyba za rzadko przesiewam ;) hahaha
    A kolorek ramki taki u mnie bardziej szary sie wydaje... jakie farbki mieszałaś ?

    Miłego dnia !
    Magda

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może rzeczywiście wygląda tu bardziej na szaro, ale w rzeczywistości to jasny brąz, mieszałam białą emulsję z brązowym (14) kolorantem Primacolu:)

      Usuń
  11. Przypowieść zapisana w kajeciku. Postaram się zapamiętać te sita i zastosować w praktyce. Tylko żeby nie wyszło, że zamilknę na bardzo długo. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ramka śliczna.. delikatność nad delikatności.
    I mądre słowa piszesz, oj mądre.... :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Aguś u Ciebie jest i mądrze, i ślicznie i smacznie i nastrojowo :)
    Szkoda, że większość ludzi takich sit nie używa :)
    buziak kochana :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i pozostawione słowa...