niedziela, marca 04, 2012

My books, my colours

Jak szkoda, że weekendy są tak krótkie. Tyle rzeczy do zrobienia, a tak mało czasu. Dobrze, że zbliża się wiosna i dzień będzie trochę dłuższy być może wtedy po pracy uda się jeszcze  z czym podziałać, bo czuję mały zimowy niedosyt.
Dziś rano odwiedziłam pchli targ i wypatrzyłam starą klepsydrę, na początku pomyślałam o jej odnowieniu, ale chyba jeszcze się nad tym zastanowię a może i Wy coś podpowiecie. 
Upolowałam też drewnianą niciarkę i nie mogę się doczekać kolejnych wolnych dni aby poddać ją bieleniu.
Po przyjeździe z rodzinnych stron udało mi się zrobić tylko jedną rzecz, która od dawna chodziła mi po głowie - okładki na ulubione książki, jak na razie tylko kilka sztuk ale w kolejce czekają jeszcze powieści Paulo Coelho, do których bardzo lubię wracać. 




A na koniec trochę energetycznych zdjęć, od maminki dostałam włóczki w bardzo radosnych kolorkach:)
Trzeba będzie zacząć działać i w tej kwestii...


Zapraszam Was jeszcze na moje Candy
losowanie w I Dzień Wiosny:)

Pozdrawiam
Agea

a we wcześniejszym poście pisałam
o albumie na 18 urodziny

15 komentarzy:

  1. Fantastyczne okładki! :d

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak ja uwielbiam te Twoje okładki;) za Paulo Coelho tez przepadam...włóczki rewelacja, nie mogę się doczekać dzieł;) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. okładki wyglądają przecudnie! klepsydra jest świetna taka jaka jest, choć jeśli zdecydujesz się za nią wziąć z pewnością będzie jeszcze piękniejsza - o ile to możliwe :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Okładki śliczne i wiosenne kolorki :) Co do klepsydry to brązowa też jest śliczna :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Klepsydra świetna!
    A okładki na książki - prześliczne, takie wiosenne, napatrzeć się nie mogę ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Okładki sliczne, co do klepsydry to musiala bys dopasować ją do wnętrza, można tez kupić taki lakier nitro i przetrzeć to bedzie wyglądała jak nowa

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetnie wyglądają takie kolorowe okładki :) ALe troszkę pewnie trzeba się z tym napracować

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja nie jestem zwolennikiem obkładania książek, ale co kto lubi :-) Natomiast włóczki... super! Mają takie optymistyczne kolorki! Na pewno wyczarujesz z nich piękne rzeczy :-) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  9. okładki prześliczne :) miłego i twórczego działania z włóczkami :)pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. Fajnie wyglądają takie obłożone książki. Też kiedyś okładałam ale nic nie mogłam potem znaleźć więc zupełnie zaniechałam tego pomysłu;)

    OdpowiedzUsuń
  11. świetny efekt z tymi okładkami :-) powodzenia z włóczkami ;-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Okładki bardzo na tak:) a włóczki mają fantastyczne kolory..czekam z niecierpliwością na efekty:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Alez wiosennie zrobiło się w Twojej biblioteczce :) Pięknie!

    OdpowiedzUsuń
  14. ja bym tej klepsydry nie ruszała, jest fajna taka jaka jest :)
    pozdrawiam i zapraszam do siebie :)
    http://domowerobotki.blox.pl/html

    OdpowiedzUsuń
  15. Pięknie wyglądają obłożone książki, ale rzeczywiście trudno coś znaleźć. Ja wolę folię przeźroczystą.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i pozostawione słowa...

Copyright © 2016 Agea Happiness-Moje Pasje , Blogger