Pierwszy mały projekcik art journalowy zakończony:)
Przyjemna praca, wokoło farba, tusze, stemple, kredki, woda, papiery, wstążki, kleje.
To oczywiście nie mogło nie zaciekawić kiciusia. Nie było łatwo, o ile przy szyciu zwierz zazwyczaj leży blisko maszyny to w tym przypadku --- farba, woda i koci ogon - hmm - pewnie dały by ciekawy efekt końcowy - ale nie widziała mi się późniejsza kocia kąpiel. Brr...
Przyjemna praca, wokoło farba, tusze, stemple, kredki, woda, papiery, wstążki, kleje.
To oczywiście nie mogło nie zaciekawić kiciusia. Nie było łatwo, o ile przy szyciu zwierz zazwyczaj leży blisko maszyny to w tym przypadku --- farba, woda i koci ogon - hmm - pewnie dały by ciekawy efekt końcowy - ale nie widziała mi się późniejsza kocia kąpiel. Brr...
Pochwalę się jeszcze wygraną, która dotarła do mnie w tym tygodniu, a którą wygrałam pod koniec grudnia u Beehouse, niestety wcześniejsza przesyłka zaginęła ale Dominika postanowiła wysłać inny wieszaczek - tym razem poczta już nie zawiodła.
Dzięki wielkie:)
na koniec mała słodkość, mężuś zażyczył sobie karpatki, więc dziś do kawki jest również ciacho:)
Pozdrawiam
Agea



fajne klimaty, ale faktycznie zwierzak w tych wszystkich farbkach nie jest zbyt przydatny:) bardzo ciekawy efekt:)
OdpowiedzUsuńja też wczoraj wieczorem usłyszałam z męskich ust: 'ej, a może ciastko...?' i w mam blok czekoladowy, bo było tak późno, że nic innego byśmy nie zdążyli:)
pozdrawiam i korzystając z okazji zapraszam na candy: http://pando-ra-handmade.blogspot.com/2012/02/cukieraski-u-pando-ry-i-pesymistki13.html
blok czekoladowy...mój ulubiony
OdpowiedzUsuńMój brat jest wielkim fanem karpatki :-) Najpierw zjada górę, potem zlizuje krem, a na końcu wcina spód - stały rytuał. Twoje tworki bardzo fajne :-) Pozdrawiam!
OdpowiedzUsuńŚwietnie, mega kolorowo i wiosennie;) Pozdrawwiam
OdpowiedzUsuńŚwietna kartka,dopiero uczę się pochlapać coś w bardziej odważny sposób.Karpatka to najulubieńsze nasze ciasto!!!Pyyyycha!Pozdrawiam i zapraszam.
OdpowiedzUsuńPuszka na kredki super Ci wyszła.
OdpowiedzUsuńSwietne prace
OdpowiedzUsuńPierwszy raz się spotykam z tą techniką...ale muszę stwierdzić że ciekawie to wygląda...puszka kapitalna bo ja ogólnie mam słabość do puszek:P
OdpowiedzUsuńA karpatkę się chętnie poczęstuje:))))
Fajny kolorowy misz-masz! :) I super prezent! A karpatkę też dzisiaj jadłam do kawki :))) Pozdrawiam!
OdpowiedzUsuńPowiało kolorami! Super!!!
OdpowiedzUsuń