wtorek, 24 stycznia 2012

Adresomania i początki bielenia

Korzystając z ferii, chcę zrobić w domku kilka rzeczy, na które później na pewno nie będę miała tyle czasu. Jak pisałam we wcześniejszym poście ostatnio na pchlim targu udało mi się upolować kilka przydasi, którym przydało by się odświeżenie - więc już wczoraj w ruch poszła biała farba. Mam nadzieję, że do weekendu się wyrobię i pokażę Wam efekt końcowym - dziś będzie tylko zajawka moich poczynań.
W wolnych chwilach między schnięciem farby zrobiłam również Adresownik, mój stary troszeczkę się rozleciał i jest już bardzo pokreślony. 
Tworząc stwierdziłam, że może następne dekoracje domowe pozmieniam na taką tonację kolorów jak właśnie mój Adresownik: brązy - błękity - biele:)
Ciekawe co mi z tego wyjdzie:) powoli, powoli, może się uda:)









Początki bielenia wyglądają tak:




 na koniec maminkowe kwiatki:)


i jeszcze coś dla ucha


Pozdrawiam
Agea

we wcześniejszym poście pisałam o
lawendowym poniedziałku

25 komentarzy:

  1. 'Adreśnik' jest wspaniały!

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo mi się podoba Twój nowy adresownik:) może i ja kiedyś dorobię się takiego:)

    OdpowiedzUsuń
  3. też muszę się zebrać do zrobienia notesu na adresy... śliczny!

    OdpowiedzUsuń
  4. Adresownik jest super! Bardzo jestem ciekawa efektu końcowego tego bielenia:)

    OdpowiedzUsuń
  5. adresownik bardzo mi się podoba :)
    I bardzo jestem ciekawa co tam tworzysz? :)

    OdpowiedzUsuń
  6. wspaniały adresownik! Ciekawe co bielisz :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja też uważam, że połączenie brązu, niebieskiego i bieli jest niezwykłe... Dlatego tak bardzo adresownik przypadł mi do gustu ;) A bielenie - jestem bardzo ciekawa efektów...

    OdpowiedzUsuń
  8. Śliczny jest :) a co bielisz? ;) hym ciekawe co to jest ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Cudny :)
    Pozdrawiam i kotka też :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo podoba mi się adresownik, lubię taką kolorystykę i podobają mi się przeszycia. I bielone przedmioty wyglądają bardzo obiecująco i interesująco...pierwsze wygląda jak taka półka z dużą ilością przegródek albo jak pudełko na herbatę, a drugie jak latarenka morska :-), a ostatnie jak tace. Może coś mi się udało zgadnąć :-).

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  11. Notes piękny.To połączenie kolorów ostatnio bardzo mi się podoba.Bielenie-zagadka?Ciekawa jestem.

    OdpowiedzUsuń
  12. W ferie twórczy duch w Ciebie wstąpił:) Adresownik super a kolory świetnie zestawione !:) Pozdrawiam Marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehe, dziękuję, oby ten duch mnie nie opuścił:)

      Usuń
  13. przesliczny i moje ulubione kolorki

    OdpowiedzUsuń
  14. Notesik uroczy, bardzo mi się podoba ten obrazek manekina. Bielenie wygląda bardzo zachęcająco.

    OdpowiedzUsuń
  15. Twórcze ferie ... Ja mam "ferie" prawie od października ale veny brak ...
    W każdym razie notes na adresy, to świetny pomysł.

    OdpowiedzUsuń
  16. Super notes! I ten zestaw kolorków biel-brąz-błękit jest piękny!

    OdpowiedzUsuń
  17. I jeszcze ja... Trochę spóźnione ale szczere życzenia z okazji imienin!!! :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Adresownik wygląda rewelacyjnie,pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  19. bardzo przyjemnie tu u Ciebie, adresownik śliczny :-)
    Pozdrawiam i dziękuję za odwiedziny :-)

    OdpowiedzUsuń
  20. Adresownik w wyśmienitych kolorach, już niemoge sie doczekać aż pokażesz co tam bielisz :)

    OdpowiedzUsuń
  21. piękny notes na adresy! powodzenia w bieleniu, tylko uważaj, to wciąga ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj tak, mnie już na pewno wciągnęło, właśnie dorwałam kolejną rzecz do pomalowania:) ciekawe co na to mąż jak wróci z pracy:)

      Usuń
  22. Świetny adresownik! Fantastyczne jest to połączenie kolorów! Ach, jestem zachwycona :)

    Czekam na ostateczny efekt szaleństw z pędzlem :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i pozostawione słowa...