piątek, 30 września 2011

Dzień Chłopaka

Jak dobrze, że już dziś piątek a przede mną weekend - chociaż chwilka odpoczynku:)
Dziś świętują Panowie, z tej okazji również i w szkole nie zabrakło małych słodkich balonowych niespodzianek przygotowanych przez moje dziewczynki (przygotowania zajęły nam cztery przerwy).
Cóż z poświęcenie:)))
Jak wiecie w szkole każda przerwa zarówno dla nauczyciela i dla ucznia jest na wagę złota.
Nie mogło też zabraknąć kartki dla najfajniejszych chłopaków w szkole, tej w tzw. większym formacie.




A na koniec coś do posłuchania, 
jadąc do pracy często ją słyszę i jakoś wpadła mi w ucho:)



Pozdrawiam
Agea

środa, 28 września 2011

Dziwnie jakoś tak

Jakiś taki dziwny dzień, w zasadzie dobrze, że już minął. Nie zapowiadało się, że będzie nerwowo, a jednak.
Na początek chciałam zachęcić swoje dziewczynki do scrapbookingu, a ponieważ mieliśmy w naszej klasie dwóch solenizantów, to stworzyłam dwie kartki o większym niż zazwyczaj formacie. Jedna karteczka miała być dziewczęca druga bardziej męska. Każdy złożył podpis, odśpiewaliśmy sto lat, było słodko i miło.
Mam nadzieję, że już teraz dziewczynki same podejmą takie kartkowe/klasowe wyzwania.
A oto karteczki (przepraszam za jakoś zdjęć, ale nie mogłam skorzystać z normalnego aparatu)






no a później było spotkanie z lekarzem, i powiem, że jestem w szoku i nadal dochodzę do siebie, takiej wizyty nie odbyłam od 29 lat i tylko zastanawiam się dlaczego niektórzy mają uprawnienia do leczenia innych.
Ale, żeby nie było już takiego marudzenia pochwalę się przesyłką którą otrzymałam od Jotki w wygranym candy, dziękuję za serweteczki, tasiemki, sznureczki i inne smakowite kąski:)
Dziękuję bardzo, bardzo



coś muzycznego na koniec


Pozdrawiam
Agea


niedziela, 25 września 2011

Czy to już jesień?

Ja tylko na chwilunię, wróciłam dziś z rodzinnego weekendu. 
I tak się zastanawiałam czy to na pewno rozpoczęła się już jesień? hmm niebo było błękitne, słoneczko świeciło i było wyjątkowo ciepło, przyjemnie.
Nie mogłam się oprzeć i nie zrobić kilku zdjęć ze spacerów z mamą, siostrą i zwierzakami:)
Kiciuś jak zwykle wylądował na drzewie


Mika  nie podjęła się takiego wyzwania


Teraz troszkę przyrodniczo, sami oceńcie czy jesiennie, bo ja już sama nie wiem czy szukałam lata czy jednak jesieni:)










 Otrzymaliśmy też z mężusiem piękny prezent od przyjaciół, dziękujemy Wam - nie było najmniejszego problemu z miejscem w którym się znajdzie - najwidoczniej tak miało być:)))



Zapraszam Was do obejrzenia innych dzieł Marty i Artura pod adresem  

Dziękuję również za inne niespodzianki które otrzymałam na pewno za nie długo pokażę coś co z nich stworzę i na pewno będą też użyte koraliki


 A teraz pochwalę się jeszcze bransoletką, którą otrzymałam od my sister Dorothy
(więcej jej fajniutkich wytworów na blogu http://twory-dory.blogspot.com), 
wybrałam sobie taką, bo właśnie teraz jestem w takim nastroju kolorystycznym:)


 A na koniec jedne z moich ulubionych, czyli wrzosiki z ogródka mamy Joli



Pozdrawiam i życzę miłego tygodnia

Agea

wtorek, 20 września 2011

Po Zielonej Szkole

Jak pisałam we wcześniejszym poście szczęśliwie powróciłam z Zielonej Szkoły. Mogłoby się wydawać, że to dziwne aby już na początku roku gdzieś wyjeżdżać, ale tak na prawdę w przypadku klasy czwartej i z punktu widzenia nowego wychowawcy to świetny czas na zapoznanie się i sprawdzenie się w wielu sytuacjach.
Nie nazwałabym wyjazdu wypoczynkiem, co to to nie - i to zarówno dla mnie jak i  dzieciaków.
Program wypełniony co do minuty, wszystko zaplanowane. Tą Zieloną Szkołę możemy zaliczyć do naprawdę udanych...pogoda nam dopisała, słoneczko świeciło i tylko momentami padało, ale na szczęście nikt z nas się nie rozchorował.
Nawiedziliśmy Mazury, sympatyczną miejscowość Olecko, troszkę pozwiedzaliśmy, pouczyliśmy się angielskiego, były też podchody, żaglowanie, gry terenowe, dyskoteka, ognisko i czas na klasowe pogaduchy.
Hitem i lekarstwem na wszystko okazała się herbatka malinowa. 
Wszyscy byli dzielni mimo iż w lesie atakowały nas tysiące komarów - chęć odnalezienia skarbów w postaci słodyczy była tak wielka i nic nie było w stanie nas powstrzymać. Przygoda zakończyła się 7 kleszczami (w tym jednym moim - i w dodatku pierwszym w życiu). 
Był spacer przy jeziorze, plaża, odszukanie skarbu przy użyciu wykrywacza metali, podzieleni na grupy mieliśmy do rozwiązania zadania: odwiedziliśmy strażaków, urząd miasta, sanktuarium, plac zabawa, rynek miasta, pomnik, były fontanny, ławeczki i oberwanie chmury - które zakończyło się zakupami w sklepie " wszystko po 5zł ".hehe
Ognisko, pieczenie chleba w świetle księżyca i dyskoteka z instruktorem tańca - istne szaleństwo.
No i jeszcze żagle...na deser...
Nie można powiedzieć, że wypoczęliśmy, bo działo się dużo, ale na pewno było wesoło i jest co wspominać...a to najważniejsze.
I nawet kierowca trafił się nam w miarę normalny...hehe








Pozdrawiam
Agea

niedziela, 18 września 2011

Już jestem

Troszeczkę mnie nie było, a to za sprawą pracy i związanego z nią wyjazdu na Zieloną Szkołę - ale o tym napiszę w następnym poście.
Tak, rok szkolny rozpoczęty, dużo pracy i przygotowań, jednak mimo tego starałam się wykorzystać każdą wolną chwilkę (a było ich na prawdę bardzo mało) na zrobienie kilku obiecanych sobie i innym rzeczy, będzie więc uszyta okładka na notes, pokrowiec na telefon, zestaw dla małej kobietki i kilka zdjęć z wycieczki po Warszawie - bo w międzyczasie odwiedzili mnie/nas również rodzice - a że pogoda sprzyjała udało się nam trochę pospacerować.
Szkoła to to co zdecydowanie pochłania najwięcej czasu, moi czwartoklasiści musieli zmierzyć się z kilkoma dokumentami uświadamiającymi im co czeka ich w tym i w przyszłych latach. Byli dzielni.
---
Niezbędny w pracy jest notes, uszyłam na szybciutko okładkę i pokrowiec na telefon


oraz poproszono mnie o uszycie zestawu dla małej kobietki


więcej zdjęć szyciowych wytworów umieściłam tu

W ostatnim czasie z okazji urodzinek (wieku nie podam) otrzymałam od rodzinki karteczkę urodzinową i wrzosik

A teraz króciutki spacerek po Warszawie





Pozdrawiam
Agea

poniedziałek, 5 września 2011

Nadmorska romantyczność

Dziś wpadam tylko na chwilkę, na prawdę na szybciutko uszyłam sobie okładkę na swój kalendarz szkolny, te które dostajemy - mimo iż bardzo lubię sztukę - jakoś do mnie nie przemawiają, "Maria Krystyna" dziwnie na mnie spoglądała na sierpniowych radach pedagogicznych. 
Kalendarz uzupełniony jest również różnymi mądrościami, cytatami i aforyzmami np. na 1 września czytamy "Mądrości należy oczekiwać od tego, kto wydaje rozkazy, a nie od tego, kto je wykonuje.Ignacy Loyola." - i jak to połączyć z nauczycielami i dyrekcją - hmm.
Kalendarzowa okładka jest w nadmorskiej kolorystyce, którą bardzo lubię i gdybym mogła to na pewno chciałabym zamieszkać nad morzem - a tak chociaż namiastka:)
Trochę krzywulcowo mi wyszło:(





Nazwałam posta nadmorską romantycznością - więc będzie trochę romantycznie, coś na jesienne wieczory z gorącą czekoladą w ręku i komedią romantyczną - pochwalę się, w zeszłym tygodniu dotarła do mnie przesyłka od nieczegosobie - a oto lampion:)

Pozdrawiam
Agea


czwartek, 1 września 2011

Szkolnie i powtórne losowanie

Dziś pierwszy dzień w szkole - tak oficjalnie, bo już od 16 sierpnia rozpoczęły się pierwsze rady, spotkania i szkolenia. Trzy Rozpoczęcia Roku to zdecydowanie za dużo jak na jeden dzień, ale w końcu na koniec dnia należy mi się choć chwilka relaksu, bo od jutra co tu mówić ciężka praca...
Po raz drugi zostałam wychowawcą, pod moimi skrzydłami będzie 13 bardzo sympatycznych dzieciaków i jeszcze dwa razy tyle rodziców-hehe.
Aby umilić czas spędzany przez nich w klasie, postanowiłam uszyć kilka drobiazgów.

więcej zdjęć dodałam na mojego drugiego bloga

A teraz czas na jeszcze jedną wiadomość, jak niektórzy z Was wiedzą w lipcu ogłosiłam swoje pierwsze Candy, zapisało się aż 238 osób.
Rozlosowałam trzy kosmetyczki i dwie niespodzianki wśród obserwatorów. Niestety jedna z osób nie zgłosiła się do mnie, mimo mojego dwukrotnego powiadomienia. Minęło już sporo czasu, termin minął wczoraj.
W związku z tym postanowiłam, że obdaruję kosmetyczką inną osobę, która brała udział w Candy i stwierdziłam, że wylosuję osobę, która na liście będzie 13 - a to dlatego, że jak już wcześniej pisałam tylu uczniów liczy moja fajniutka klasa.
Pod tym numerem znajduje się

Czekam na e-maila od Viol z potwierdzeniem, mam nadzieję, że tym razem fioletowa kosmetyczka już poleci dotrze do zwycięzcy:)


Pozdrawiam
Agea