niedziela, 29 maja 2011

Moje ostatnie wytworki

Ostatnio długo mnie nie było, ale nie oznacza to, że leniuchowałam, o nie nie. Trochę pobawiłam się karteluszkami i materiałami. Zrobiłam prezenciki dla mam  i duży woreczek na męski prezencik.
a tu kilka foteczek:)



 

więcej zdjęć na moich blogach scrap i czasami coś uszyję

Pozdrawiam
Aga


czwartek, 19 maja 2011

Torba no2 & Marc anthony & Wiedźmin

Kilka dni mnie nie było, to zasługa mojej pracy, ostatnio naliczyłam ponad dwanaście godzin - to powinno być zabronione.Hehe.
Po uszyciu torby dla siebie, obiecałam, że uszyję cosik dla siostrzyczki, tak też uczyniłam.
Przedstawiam Wam torbę a do tego naszyjnik, ozdobną broszkę - kwiatka i mały długopiśnik. 




A teraz waleczny Marc Anthony, pogromca siatki balkonowej oraz jego biżu naszyjnik Wiedźmina:)

 

niedziela, 15 maja 2011

Maj & Mazury

Wróciłam z tzw. Green School, nie mogę powiedzieć, żebym wypoczęła. 
Na pewno pozytywną częścią wycieczki były piękne widoki, przyznaję Mazury na wiosnę są piękne, dookoła jeziora, łąki usłane dywanami kwiatów, soczysta zieleń...a do tego gorące słońce. Mieliśmy szczęście do pogody trzeba to przyznać. Wszystko zaplanowane co do minuty: angielski, tenis, piłka nożna, rugby, spacer wokół jeziora Olecko Wielkie, wieczorne podchody, zdobywanie skarbu na Rynku Miasta, żeglarstwo, udzielanie pierwszej pomocy, biuro podróży spisało się a medal.
Na dole umieszczam tylko kilka zdjęć, więcej można obejrzeć tutaj





Po powrocie czekała na mnie przesyłeczka od Malutkiej, którą pochwaliłam się we wcześniejszym poście.


A dziś na rozpoczęcie nowego tygodnia przygotowałam deser, jego przygotowanie zamieściłam na swoim drugim blogu


Miłego weekendu dla wszystkich odwiedzających:)))

Pozdrawiam

Aga

sobota, 14 maja 2011

Od Malutkiej

Pochwalę się, wczoraj dotarła do mnie paczuszka z wygraną od Malutkiej, udało mi się odgadnąć co powstanie z ładniutkiego materiału. Powstała podusia, którą możecie obejrzeć na blogu Szuflandia Malutkiej.
Zobaczcie cóż fajniutkiego otrzymałam...







Moniko, bardzo dziękuję. Wszystko mi się podoba:)))
Aga


sobota, 7 maja 2011

Zapraszam Was do Ogrodu

Niektórzy mają Maturę, a niektórzy wychodzą w tym czasie na wycieczki...trzy dni wycieczek zaowocowały zdjęciami. Tak na prawdę, to mieliśmy wielkie szczęście bo z pogodą w tym tygodniu bywało różnie. Na szczęście udało się nam chociaż w piątek - spacer po ogrodzie botanicznym w Powsinie, można zaliczyć do udanych wycieczek:)


Zapraszam Was do ogrodu

A ja zniknę na kilka dni, ponieważ wybieram się na Mazury na Zieloną Szkołę:)
Pozdrawiam
Aga

środa, 4 maja 2011

Żółto mi

Dziś otrzymałam prezencik, taki jaki sobie wymarzyłam - siostra zrobiła dla mnie bransoletkę filcową w kolorze żółtym - ot, takim wiosennym.



a jej filcowe twory możecie oglądać na blogu Twory-Dory

 a dziś słoneczko zachodziło tak...


Pozdrawiam
Aga

wtorek, 3 maja 2011

Majówka z torbą

Ach co to za majówka, pogoda nie nastraja optymistycznie. Jest tylko 7 stopni i właśnie zaczął padać deszcz - wyobraźcie sobie moja minę, gdy to zobaczyłam - pomyśleć, że dwa dni temu pięknie świeciło słoneczko a Ja umyłam okna. No nic, mówi się trudno. 
Wczoraj stwierdziłam, że zabiorę się do uszycia letniej torby, napatrzyłam się u innych i w końcu się zebrałam. Skończyłam dziś ale nie obyło się bez złamanej igły:( 
Na szczęście w domu miałam zapas i mogłam dokończyć swoje "dzieło" - nie obyło się bez poszukiwań owej igły - bo jestem "mistrzem chowania" - wiedziałam, że mam - pytanie tylko "gdzie?".
A więc przedstawiam wam torbę letnią, w niebiesko-białą kratkę z jasnymi a'la drewnianymi rączkami.









Żeby w domku było miło, zakupiłam sobie również tulipanki


no i się pochwalę, że mój urodzinowy storczyk od Sister zakwitł, mimo iż kiciuś chciał się go pozbyć, tak jak kilku innych kwiatów i doniczek...


a pomyśleć, że wygląda na takiego spokojnego kocurka:)


niedziela, 1 maja 2011

Majowa niedziela

Jak dobrze, że weekend jest taki długi, bo myśl o przyszłych tygodniach w pracy trochę mnie przeraża. Dlatego teraz cieszą się każdą wolną chwilę i robię to co lubię. 
Znalazłam już miejsce dla obrazka, który otrzymałam od Dag-esz, sami zobaczcie




Te motyle mają coś w sobie...

Od rana pogoda nie sprzyjała tworzeniu, było jakoś tak ponuro, mokro i zimno, żeby osłodzić popołudnie zrobiłam Tiramisu - ciasto gotowiec z Delecty (mojego rodzinnego miasta) i wiecie, wyszło naprawdę dobre


 a jak ciasto, to i kawa być musi


Po takim deserze, mogłam zabrać się do robienia tego co lubię i tak powstało lniano-jutowe serducho i woreczek



kiciusiowi zdecydowanie spodobał się woreczek



i wiecie, słoneczko w końcu  wyszło:)



a później zaszło, równie ładnie:)


hehe