sobota, 5 listopada 2011

Przedświąteczne szycie

Co prawda  mamy dopiero początek listopada i do świąt jeszcze sporo czasu, ale jakoś właśnie dziś natchnęło mnie do uszycia świątecznych ozdób. Wyszły mi troszkę krzywulcowo ale nie będę się poddawać i mam nadzieję, że kolejne będą bardziej proste.
Aparat troszeczkę przekłamał kolorki, tak naprawdę to delikatna czerwień:)))
A jak tam wasze przygotowania, widziałam już u niektórych świąteczne karteczki...





A to już mój kiciuś, hehe, prawda, że śpi jak aniołek:)
szkoda tylko, że nie w nocy:)


No nic będę znikać, bo muszę jeszcze zrobić obiadek, a wieczorem w telewizji zapowiedzieli "Komedię małżeńską", której oczywiście nie mogłabym nie obejrzeć:)

A dziś chodziła za mną piosenka 


Pozdrawiam Was ciepło
Agea


17 komentarzy:

  1. Mi tam się podoba :) Kiciuś słodki :3

    OdpowiedzUsuń
  2. ptaszek jest śliczny taki różowiutki:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Witaj, jest na czym oko zawiesić:) Ja jeszcze nie poczyniłam, żadnych przygotowań. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Wszystkie śliczne ale ptaszek naj,naj,naj.

    OdpowiedzUsuń
  5. ja nie widze żadnej krzywizny :D wszsytko jest piekne :D

    OdpowiedzUsuń
  6. zawieszki są przepiękne!:) kocham takie lekkie różowe prace:) a kotek... chyba mojego ukradłaś!:) wygląda tak samo jak śpi:)

    OdpowiedzUsuń
  7. hehe, a wiecie chyba aparat przekłamał kolorek, bo tak naprawdę to delikatna czerwień:)

    OdpowiedzUsuń
  8. kicius jest rozbrajajacy:0zupelnie jak moje pieszczochy:)i widze,ze ruszyla swiateczna produkcja:)

    OdpowiedzUsuń
  9. U mnie przygotowania do świąt nie szły by tak szybko ale 26 listopada mam spotkanie handmade o tematyce świątecznej więc żeby się wyrobić musiałam zacząć już od września ^^ Zapraszam na mój blog.

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo intrygujące barwy świątecze i z poczuciem humoru również w kształtach. Ta choinka tańczy. Odnośnie kiciusia. To Twój pierwszy? Trzeba go " wymordować" wieczorem, wówczas może obudzi się dopiero gdy będziesz wstawać, a nie gdy świt zobaczy za oknem.

    OdpowiedzUsuń
  11. nawet gdy go wymęczymy zabawą, to i tak wieczorem miski latają w powietrzu np. sucha karma ląduje w w wodzi. hehe,
    no i bardzo, ale to bardzo chce wyjść na korytarz, więc w nocy zabiera się za otwieranie zamka:)
    istne nocne szaleństwo...

    OdpowiedzUsuń
  12. Śliczne ozdoby. A kot czarujący :))

    OdpowiedzUsuń
  13. cudne zawieszki :) ptasiorek, choinka i aniołeczek :) cudne cudne ;] pochwałka dla Marcka ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Na ozdoby świąteczne nigdy nie jest za wcześnie :) Mój aparat niestety też nie udolnie robi zdjęcia, albo poprostu to ze mnie marny fotograj :P

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i pozostawione słowa...