niedziela, 23 października 2011

W obłokach

Błękit należał niegdyś do moich ulubionych kolorow, ale ponieważ bardzo lubię zmiany na pewien czas o nim zapomniałam, by dziś na nowo sobie o nim przypomnieć. 
Spory kawałek czasu też minął od zakupu piżamowych spodenek, które urzekły mnie wtedy kropeczkami i paseczkami, rozmiar jak na mnie zdecydowanie za duży i to o kilka rozmiarów, ale i tak postanowiłam, że miło by je mieć i po prostu przerobić na własne potrzeby. 
Spodnie zamieniły się w spodenki, a z tego co mi pozostało "jak na razie" zrobiłam bransoletkę.
Wiem, że za oknem raczej zimno i ponuro, ale ja na przekór tak bardziej nadmorsko:)








Jedna z moich ulubionych...


Pozdrawiam
Agea

a we wcześniejszym poście pisałam

9 komentarzy:

  1. śliczny jest to prawda. takie morskie klimaty mi na myśl przychodzą :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale Ty pięknie szyjesz i do tego takie ładne zdjęcia :) Bransoletka jest świetna :)

    OdpowiedzUsuń
  3. oj ale mi tymi morskimi klimatami przypomniałaś wakacje... :( a za oknem tak zimno... :( a branza super :) buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Tak , to świetny kolor, piękne zdjęcia :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Czy dobrze widzę połyskującą niteczkę, niby blask wody.
    Od razu przypomina mi się ucieczka Marca A.

    OdpowiedzUsuń
  6. och tak, jest też delikatnie połyskująca niteczka:)
    mimo tej jego ucieczki i tak wakacje bardzo miło wspominam, no ale teraz musimy uważać na domowe drzwi - niestety nauczył się przekręcać jeden z zamków...na szczęście tylko do połowy...

    OdpowiedzUsuń
  7. Tkanina rzeczywiście cudowna i pełna ciepła :) Fajna bransoletka :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam takie klimaty... bransoletka świetna, podobnie jak zdjęcia :) I zatęskniło mi się za latem...

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetny pomysł!!Taka w stylu marine wyszła - lubię ten styl. Dziękuje za odwiedziny i pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i pozostawione słowa...