środa, 28 września 2011

Dziwnie jakoś tak

Jakiś taki dziwny dzień, w zasadzie dobrze, że już minął. Nie zapowiadało się, że będzie nerwowo, a jednak.
Na początek chciałam zachęcić swoje dziewczynki do scrapbookingu, a ponieważ mieliśmy w naszej klasie dwóch solenizantów, to stworzyłam dwie kartki o większym niż zazwyczaj formacie. Jedna karteczka miała być dziewczęca druga bardziej męska. Każdy złożył podpis, odśpiewaliśmy sto lat, było słodko i miło.
Mam nadzieję, że już teraz dziewczynki same podejmą takie kartkowe/klasowe wyzwania.
A oto karteczki (przepraszam za jakoś zdjęć, ale nie mogłam skorzystać z normalnego aparatu)






no a później było spotkanie z lekarzem, i powiem, że jestem w szoku i nadal dochodzę do siebie, takiej wizyty nie odbyłam od 29 lat i tylko zastanawiam się dlaczego niektórzy mają uprawnienia do leczenia innych.
Ale, żeby nie było już takiego marudzenia pochwalę się przesyłką którą otrzymałam od Jotki w wygranym candy, dziękuję za serweteczki, tasiemki, sznureczki i inne smakowite kąski:)
Dziękuję bardzo, bardzo



coś muzycznego na koniec


Pozdrawiam
Agea


15 komentarzy:

  1. Kartki to zawsze wyzwanie, szczególnie jak wykonuje się je z dziećmi ;-) Właśnie zachęcam mojego pierwszoklasistę, by coś przygotował na Dzień Nauczyciela ... hmmm trudno, ale za to został doceniony na świetlicy i wypala deseczkę na kiermasz charytatywny na rzecz hospicjum... jestem dumna :D

    A pro pos lekarzy ... właśnie się ost. przepisałam do lek. moich dzieci ;D i wiem że będzie na reszcie ok... tylko dlaczego zwlekałam z tym tak długo ? ;-) sama nie wiem ;-)
    Pozdrawiam ciepło ...

    OdpowiedzUsuń
  2. W czerwcu wysyłałam moją klasę do wyższej szkoły ;D Całe 3 lata "tłukłam im do głowy" , że najcenniejsze, są rzeczy podarowane z serca, wykonane ręcznie. Jakież było moje zaskoczenie kiedy na koniec roku otrzymałam kronikę a w niej zdjęcie każdego ucznia i miłe słowa. ;-) Z łezką w oku wspominam ...

    OdpowiedzUsuń
  3. urocze kartki :O) oraz oczywiście gratuluję wygranego candy

    OdpowiedzUsuń
  4. oj u mnie chyba nie skończy się na zmianie lekarza lecz chyba jednak na zmianie przychodni, chociaż wydawało mi się, że mieszkam jedną nogą w stolicy i lekarze są raczej otwarci a nie ograniczeni "swoim światopoglądem".
    to prawda - prace wykonane z sercem są najcenniejsze i miło jest kiedy uczniowie, których uczyło się przez te 2-3 lata później sami coś przygotowują albo nas odwiedzają:)))

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękne kartki w rozmiarze xxl :) na pewno dzieci były zachwycone :) a rodzice solenizantów bardzo :) trzymam kciuki za znalezienie dobrego lekarza :) wygrane candy jest super :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Śliczne kartki.
    Co do wizyty u lekarza...lepiej nie komentować bo szkoda nerwów.

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak miło zobaczyć twory zarażonych pasją:)
    Są śliczne.
    Gratuluję wygranej:)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Karteluszki są śliczne, a wygrane candy - oj smakowite cukieraski dostałaś. POZDRAWIAM

    OdpowiedzUsuń
  9. Gratuluję wygranej:)))
    Prezent, nawet najskromniejszy, lecz zrobiony własnoręcznie z dodatkiem serca, większą wartość ma niż najdroższy, kupiony w sklepie:))
    pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  10. Gratuluję wygranej!!!
    Kartki są świetne!!!
    :*

    OdpowiedzUsuń
  11. Fajną panią mają te dzieciaki:)Pozdrawiam gorąco:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i pozostawione słowa...