sobota, sierpnia 06, 2011

Czy Wy też tak macie?



Ja mam tak niestety prawie przed każdym wyjściem...hehe

Postanowiłam pobawić się trochę w Paincie, w wyniku czego powstał taki obrazek

Po południu upiekłam ciacho ze śliwką - udało się, przepis wrzuciłam na mojego kucharskiego bloga:)


 Ach i pokażę jeszcze widoczki po dzisiejszym deszczyku, oj padało, padało...

Marki


Warszawa

Pozdrawiam
Agea

we wcześniejszym poście pisałam o
niespodziance i kropeczkowym notesie

13 komentarzy:

  1. oh! jak zazdroszczę widiku na Warszawę! tak bardzo mi się tam tęskni...

    OdpowiedzUsuń
  2. co do rysunku... kiedyś tak miałam... teraz to juz bez znaczenia...

    co sie tyczy Twojego ciacha wyglada baaardzo apetycznie...

    a widok po burzy w stylu starego typu zdjec...

    OdpowiedzUsuń
  3. świetny rysunek! Ja raczej tak nie mam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mnie tak pysznie wygląda to ciasto :D mniam
    Widok świetny, czy to pałac kultury??

    OdpowiedzUsuń
  5. widok na Warszawę... wow.. :)
    oj często się tak zdarza przed wyjściem... najgorszy jest w tym wszystkim bałagan... ciuszki wypadające z szafy:)
    no ale przecież trzeba dobrze wyglądać;D

    OdpowiedzUsuń
  6. Też tak mam tylko ta Twoja "Pani" co ciuszek to szczuplejsza :) a tak niestety nie mam :))))

    OdpowiedzUsuń
  7. Obrazek zdecydowanie oddaje całą prawdę:)Tak właśnie się dzieje!Ciasto wspaniałe,a widok cudowny.Miałam przyjemność w ostatnim czasie podziwiać go. Warszawa nam pięknieje,a stadion narodowy robi niesamowite wrażenie.Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Hmmm jestem raczej zdecydowana..ale moze muszę :)

    OdpowiedzUsuń
  9. widok oszałamiajacy..niczym NJC... a ciasto chętnie bym pochłonęła...

    OdpowiedzUsuń
  10. Ciasto wygląda bardzo apetycznie. Świetny blog :) W szczególności podobają mi się torby. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. dokładnie tak samo! takie niezdecydowanie bywa męczące :D

    OdpowiedzUsuń
  12. ;DDD
    niestety czasami też tak mam, ale to raczej wynik tego, że nie znoszę zakupów ubraniowych, i naprawdę w mojej szafie wiatr hula.
    Ciasto wywołało ślinotok:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Przed wyjsciem wyrzucam wszystko, przebieram, przymierzam. Ubieram zazwyczaj to samo/ zelazny repertuar/ i wychodze z mysla ze wszystko jest do d... . To znaczy ciuchy stare i do niczego, no i ja za gruba i coraz grubsza. Wieczorem siadam na kompa i ogladam Wasze posty z pachnacymi ciastami i bije sie z myslami... oj bije sie bije.... upiec jakies ciasto czy sie poglodzic troszke, a noz widelec wcisne sie w ta sliczna sukienke w ktorej przeciez kiedys wygladalam oblednie..., kiedys:)))))

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i pozostawione słowa...

Copyright © 2016 Agea Happiness-Moje Pasje , Blogger