poniedziałek, 11 lipca 2011

Jak dobrze mieć wolne

nie ukrywam, że to są plusy pracy w szkole. Kilka tygodni wolnego, tyle pomysłów, które można zrealizować i wreszcie jest na to czas. W weekend rozpoczęłam szycie swojej pierwszej anieliczki, 
a oto i ona

więcej zdjęć na moim drugim blogu

wybrałam się również z mężusiem na pchli targ na Kole, oczywiście mężuś nie był tym pomysłem zachwycony, niedziela, trzeba wcześnie wstać, pojechać i jeszcze chodzić...brrr
ale na szczęście znalazł coś dla siebie, więc nie było zbytniego marudzenia.
Ja znalazłam poszukiwany przeze mnie stary syfon w magicznym kolorze


trzeba jeszcze go tylko otworzyć (to już hydro-zagadka dla męża) i zastanawiam się czy wykorzystam go jako wazon czy może jako praktyczną ozdobę do kuchni - czyli znajdzie się w nim płyn do mycia naczyń oczywiście z dyfuzorem.
Po tym kilkugodzinnym spacerku trzeba było przygotować coś smacznego, od kilku dni chodziło za mną pewne ciacho które skosztowałam w pijalni Wedla - ciasto z rabarbarem i bezą - znalazłam przepis i powstało


jeśli ktosik chciałby spróbować to przepis zamieściłam tu - polecam

A dziś uszyłam dla Marty zestaw wakacyjny - notes i kosmetyczka


więcej zdjęć na moim drugim blogu
Ja przystało na mój post nie mogło też zabraknąć foteczki mojego kocurka - polujący na muchę Marc Anthony


a tu już oczywiście troszkę zapozował...hehe

Nie wiem czy u Was również była wczoraj taka magiczna mgła


Mam nadzieję, że Was nie zanudziłam:)
Pozdrawiam

19 komentarzy:

  1. Śliczna anielica i podusie :) Mgły u mnie nie było. Kocurek bardzo fajny. Może syfon działa? - fajny jest! Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  2. Anielica piękna, kocur po prostu powala :)

    OdpowiedzUsuń
  3. mgły nie bylo dzisiaj u mnie, troche wialo ale slonko swiecilo.. co z tego jak tez sie w domu zaSZYLAM dzisiaj :) zdobycz piekna, sama chcialam taka buteleczke, nawet mialam w rekach, znalazlam w starym opuszczonym domu.. ale byla tak zniszczona itp ze nie bylo co jej brac :(
    anielica wyszla bardzo fajnie, szczegolnie stroj mi sie spodobal :)

    OdpowiedzUsuń
  4. "Paskowy" zestaw bardzo mi się podoba. Urzeka swoja prostotą.

    Kota masz prześlicznego. Moja kicia też muchy łapie - instynkt łowcy się uaktywnia :D

    OdpowiedzUsuń
  5. a u mnie wczoraj pogoda do opalania, dziś zimno i deszczowo;((
    do takiego syfony wkładało się kiedyś specjalne naboje,dziś nie do dostania, jako pojemnik na płyn do naczyń całkiem niezły może być:)
    anielica przesłodka, komplecik urokliwy a kocurek powala urodą:))
    pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  6. Lala cudnej urody. Syfon wywołuje wspomnienie-jako dziecko chodziłam do specjalnego punktu gdzie sie nabijało takie syfony. Ciacho wygląda pysznie
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Anielinka wyszła super! Zazdroszczę tego wolnego, bo ja wciąż czekam na urlopek, który jakoś dziwnie przesuwa się w czasie. Pozdrawiam serdecznie . A ciacho pysznie wygląda, też uwielbiam ten lekko kwaśny smak rabarbaru. Jak zwykle zapraszam do siebie http://wariacjeagusi.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. anielica boska, ciacho wyglada smakowicie a kiciorek uroczy...

    OdpowiedzUsuń
  9. Anielinka i kicia cudowni,ale syfonu to ...zazdroszczę:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Super włoski ma aniołeczka :)
    Ciasto pysznie wygląda, a syfon oryginalny :)
    Zastanawiam się ile może kosztować taka rzecz :/

    OdpowiedzUsuń
  11. Anielica istna dama :D... syfon... oj to były piękne czasy :) ciasto mmmmmniam przepis w ręku - teraz poraz wypróbować hihihi zestaw pasiakowy uroczy :) a Marc Anthony... nic dodać nic ująć dumne kocisko :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  12. Anieliczka super:) Przepiekny ten Twoj Marc Anthony!Ciasto chetnie wyprobuje wyglada bardzo apetycznie:) Syfon w tym kolorze chodzi juz za mna od dawna ale jakos nie moge upolowac nic w rozsadnej cenie,musze byc cierpiliwa-kiedys znajde:)Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  13. śliczna anieliczka:)
    Zapraszam do odwiedzenia mojego bloga i na
    " Podróżniczą wymiankę" przeze mnie organizowaną:
    http://kasiulkowetwory.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Kocurek boski :)
    Pięknie szyjesz i Anielice i kosmetyczkę z notesem :)
    Ciacho chętnie bym skosztowała :)
    Zapraszam po wyróżnienie :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Przepiekne:):):) ciągle patrzę i patrzę:):):) kota masz przecudnego:):) zapraszam po wyróżnienie:) http://artystyczne-zawirowanie.blogspot.com/2011/07/wyroznienie-i-podaj-dalej-poraz-2.html

    OdpowiedzUsuń
  16. Cudowna anieliczka :O)
    Po raz kolejny zapraszam do siebie po wyróżnienie.

    OdpowiedzUsuń
  17. Twoja twórczość została przeze mnie wyróżniona ;)
    www.loveeinspirations.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  18. Ten aniołek jest zabójczy a na kotka spokojnie nie może patrzec moja najmlodsza pociecha...

    OdpowiedzUsuń
  19. Aniołek jest świetny! Lawendowa panienka, mniam! :) Ale syfon.....syfon to marzenie.... :)Gratuluję znaleziska!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i pozostawione słowa...